Krzysztof Kolanus: Trudno się wybić w Polsce

- W Polsce zawodnicy nagradzani są tylko po wyniku, do którego muszą dojść sami - skarży się w rozmowie z serwisem pływacy.pl najlepszy polski high diver, ósmy zawodnik mistrzostw świata w Barcelonie, Krzysztof Kolanus.

Czym jest high diving? To sport w Polsce dość egzotyczny, ale bardzo widowiskowy. Zaraz po zakończeniu finału udało nam się porozmawiać z ósmym zawodnikiem mistrzostw świata w tej konkurencji, reprezentującym Polskę Krzysztofem Kolanusem.

Więcej o pływaniu na pływacy.pl >>

Plywacy.com: Kim jest Krzysztof, gdzie mieszka, ile ma lat?

Kolanus: Urodziłem się w Częstochowie, mam 26 lat i jeszcze nie mam stałego miejsca zamieszkania, jestem w wiecznej podróży.

High diving - pigułka wiedzy dla laika

Zawody rozgrywane są z wysokości 26-28m dla mężczyzn, 18-20m dla kobiet . Różni sie od skoków z 10m tym ze wpadamy na nogi ponieważ uderzenie o tafle wody z tej wysokości jest b. silne . Są dwa rodzaje wejścia "blind entry" np. Artem (Artem Silchenko- przyp. red.)wykonuje takie skoki ,oraz "barani" gdzie zawodnik widzi wodę przez cały lot . oceniana jest elegancja wykonania skoku również każdy skok ma współczynnik trudności w zależności od salt, obrotów i pozycji.

Rodzi się pytanie, dlaczego akurat ten sport?

Mój ojciec jest trenerem skoków do wody w COSW Częstochowa. skakałem od dziecka ale tylko z trampoliny 3m oraz wierzy 5m , potem jak miałem 23  lata pracowałem na przedstawieniu gdzie był high diving, zainteresowało mnie to i postanowiłem ze się nauczę jak wykonać skok z wysokości. W Niemczech spotkałem Orlano Duke (Oralno ”Duke” Duque, 9-cio krotny Mistrz Świata w high divingu, istna legenda tego sportu- przyp. red.), który  mnie zainspirował

Jak wiadomo największa publiczność jak i sponsorów przyciągają sporty olimpijskie. Czy High diving ma szansę dołączyć do ich grona w najbliższym czasie?

Moim zdaniem high diving jak najbardziej ma szansę na to, dołączyć do sportów olimpijskich,  powoli szykują się takie plany, ale jeszcze zobaczymy co z tego wyjdzie, jest to niesamowicie widowiskowy sport, który cieszy się zainteresowaniem  nawet przechodniów, w Barcelonie były duże tłumy, które nam kibicowały. Również sam sport technicznie idzie do przodu, zawodnicy wykonują coraz to rozmaitsze skoki.

Jak wygląda Twój trening?

Z treningiem jest różnie staram się jeździć w te miejsca, gdzie mogę skakać z wysokości wyżej niż 10m, jeśli nie ma takiej możliwości, trening na basenie również jest bardzo przydatny. Trenowałem na Dominikanie w okresie zimowym przed kwalifikacjami do Australii, a przed zawodami w Danii byłem 3 dni w Austrii, gdzie jest mechaniczna platforma, która wznosi się od 10m do 27m w górę. Resztę przygotowań robiłem na sucho na sali we Wrocławiu. W Polsce skoki stoją bardzo krucho mój trening w kraju jest bardzo ograniczony.

Ciekawi nas ilość jednostek treningowych w tygodniu. W seniorskim pływaniu nie obędzie się bez 2 sesji treningowych dziennie, jak to wygląda u Ciebie? Trenujesz tylko w wodzie, czy też siłownia, trening ogólnorozwojowy?

Staram się utrzymywać w dobrej formie cały czas, nawet jak nie mam możliwości trenowania bezpośrednio skoków, to wykonuję ćwiczenia gimnastyczne. pływanie i bieganie uprawiam tylko rekreacyjnie, żeby nie stracić kondycji, dużą wagę przykładam do rozciągania.

Wiele lat treningu już za Tobą, na pewno nie obyło się bez kontuzji wynikających z przeciążeń?

Nie miałem poważniejszych kontuzji, parę siniaków, ból pleców, najpoważniejszy był problem z kolanem na zawodach w Norwegii. wykonałem dobry skok, ale pod wodą moje nogi się rozłączyły i wygięło mi kolano.

Teraz przejdźmy do tematu, który zwykle wygląda najgorzej u Polskich sportowców - starty na całym świecie wymagają ogromnych nakładów finansowych. Jak to wygląda u Ciebie?

Jeżeli chodzi o zawody, to organizatorzy zapewniają przeloty i każde miejsce ma swoją nagrodę pieniężną. Natomiast jeżeli chodzi o treningi, to wszystko opłacam sobie sam z własnej kieszeni.

Na polskich portalach pływackich na próżno szukać informacji o Twoich startach, jak wygląda rozwój Twojej konkurencji w Polsce?

Nie lubię polskiej mentalności biznesowej, bardzo ciężko jest wybić się w Polsce i myślę, że zrobienie jakiegoś dobrego wyniku wymaga dużo zaparcia. Kacper Lesiak zdobył 1. miejsce na mistrzostwach Europy w tym roku, dopiero po tym wyniku dostał dofinansowanie, a 2 lata temu Andrzej Rzeszutek miał 5. miejsce na mistrzostwach świata, ale nie dostał dofinansowania do treningu przed zawodami. W Polsce zawodnicy nagradzani są tylko po wyniku, do którego muszą dojść sami.

Ilość polubień Twojego profilu na Facebook'u przewyższa profile niektórych czołowych polskich pływaków, na czym polega ten fenomen?

Hmm... może ciekawe zdjęcia , różne miejsca w których skaczemy, pozy akrobatyczne na tle różnych obiektów, to robi wrażenie.

Masz rację, po transmisji Eurosportu z 1. i 2. rundy Twoich zmagań, dużo osób nie wspominało o niczym innym jak tylko o „ludziach skaczących z wysokości 9 piętra” będąc niewątpliwie pod olbrzymim wrażeniem . Zagłębiając się w high diving nie sposób pominąć serię Red-Bull Cliff Diving, co powiesz o tej serii, czy to właśnie z nią wiążesz najbliższe plany startowe, czy może upragniony wypoczynek?

W tym roku zostały mi jeszcze dwa starty w Bostonie 24 sierpnia i Walii 14 września. Red Bull ruszył  tę dyscyplinę do przodu, jest  to naprawdę solidna profesjonalna organizacja, super ludzie pracują nad tym projektem. Naprawdę kochają ten sport.

Przejdźmy do samego startu w MŚ Barcelona 2013 - widać było wahania formy, gdyby nie 2. skok, mogłoby być jeszcze lepiej, o czym świadczy chociażby nota za piątą, ostatnią rundę skoków, w której uzyskałeś trzeci wynik. Zaważył poważny błąd techniczny, czy też problemy innego rodzaju?

O samym starcie mogę powiedzieć tylko tyle, że zepsułem skok w drugiej rundzie w pierwszy dzień zawodów. Każdy zawodnik przyjechał z osobą towarzyszącą,  z trenerami i członkami rodziny, a ja byłem całkowicie sam, wiec psychicznie nie było łatwo na treningach i w pierwszy dzień zawodów.

Fizycznie byłem dobrze przygotowany. Muszę przyznać, że skoki nawet wychodziły mi lepiej w dni treningowe, jednak patrząc teraz gorzej trochę było z nastawieniem. Jestem jednak niesamowicie zadowolony z drugiego dnia startu, ponieważ każdy skok wykonałem poprawnie, pomogła mi moja małżonka do której dzwoniłem pomiędzy skokami, nie mogła być niestety ze mną, natomiast wsparcie telefoniczne przyniosło dobry skutek, który objawił się czystymi skokami.

Rozmawiał Michał Guba