Rowerem po Amazonce. Skok do Atlantyku!

Piotr Chmieliński
05.03.2016 16:16
A A A
Hubert Kisiński i Dawid Andres - Atlantyk, 4 marzec 2016

Hubert Kisiński i Dawid Andres - Atlantyk, 4 marzec 2016 (Fot. Dawid Andres)

Dawid i Hubert przejechali i przepłynęli Amazonkę na rowerach!

Skokiem do wody bracia Dawid Andres i Hubert Kisiński uczcili - tak, to już pisałem pół roku temu - ale tym razem uczcili swoje pożegnanie z Amazonką. Kąpiel odbyła się w Atlantyku, do którego dotarli 4 marca 2016 roku w samo południe czasu lokalnego (godzina 16 czasu warszawskiego), kończąc w ten sposób trwającą od września wyprawę rowerami amazońskimi po największej rzece świata.

- To jest ukoronowanie naszych starań i wysiłku, by zrealizować cel, jaki sobie postawiliśmy - mówi Dawid drżącym ze wzruszenia głosem. Spogląda przeciągle na roztaczającą się przed nimi wielką wodę bijącą falami o brzeg, wciąga głęboko powietrze chłonąc zapach oceanu, na ustach czuje słoną wilgoć i ... jest szczęśliwy.

Ostatni etap podróży bracia pokonali w 22 godziny. Wyjeżdżając z Belem sądzili, podobnie jak jeden z czytelników komentujący poprzedni artykuł o planowanym przejeździe nad ocean, że przed nimi "teraz to już spacerek te 200 km:)”. Jakież było ich zdziwienie, gdy droga asfaltowa, którą zmierzali nad Atlantyk, zmieniła się w drogę szutrową, a potem wjechali w dżunglę. I tak kolejne 30 kilometrów przedzierali się przez zarośla tropikalnej roślinności, jak kilka dni temu.

- Ale ciśnienie to nam wczoraj podniosłeś - żartowali siedząc już na plaży. Fakt to ja zaznaczyłem na ich lokalizatorze punkty trasy, którą mieli podróżować. - Wiedzieliśmy, że zrobiłeś to po to, żebyśmy tak szybko o dżungli nie zapomnieli i jeszcze trochę się pomęczyli. Ale co zrobić, klniemy na ciebie i jedziemy dalej. Za to plażę na metę naszej wyprawy wybrałeś przepiękną.

Plaża ze złotym piaskiem, skąpana w słońcu, fale jak na Bałtyku, przyjemne ciepło - Atlantyk przywitał ich tak jak sobie to wymarzyli, co spotęgowało radość i ekscytację braci.

- Najwspanialsza była kąpiel w oceanie. Woda była dużo cieplejsza niż w Pacyfiku, gdzie zaczynaliśmy wyprawę, i gorąca w porównaniu z jeziorkiem Ticlla Cocha, źródle Amazonki, gdzie zaczęła się nasza przygoda z tą niezwykłą rzeką - opowiadał Hubert z nieschodzącym z twarzy, jak stwierdził, uśmiechem od ucha do ucha. - Czuję się wyśmienicie!

Siedząc na atlantyckiej plaży myślami biegną do swoich bliskich, którzy już niecierpliwie ich oczekują.

- Pozdrowienia dla rodziców i moich małych (znaczy synków Dawidka i Filipka)! - krzyczy Hubert do telefonu. - I dla mojej ukochanej żony! - dodaje Dawid.

Do zobaczenia wkrótce.

Panowie, GRATULACJE!

Rowerem po Amazonce. Od skoku do Jeziorka Ticlla Cocha (stałe źródło Amazonki) 21 września, 2016 do skoku do Atlantyku w dniu 2 marca 2016 godz. 12 (czasu miejscowego). Mapa: DeLorme

Rowerem po Amazonce. Od skoku do Jeziorka Ticlla Cocha (stałe źródło Amazonki) 21 września 2015 do skoku do Atlantyku w dniu 4 marca 2016 godz. 12 (czasu miejscowego). Mapa: DeLorme

Komentarze (8)
Zaloguj się
  • aleksanderdobapl

    Oceniono 3 razy 3

    Brawo Dawidzie i Hubercie - wspaniałe dokonanie! :-)

  • Oceniono 3 razy 3

    Ale gdyby nie PAN...( mam na myśli naszego wspaniałego pisarza...)i moc słów odbiór byłby mizerny.A tak wrzało w środku siedząc na fotelu.Dziękuję bardzo.

  • Oceniono 3 razy 3

    czekałam z utesknieniem na ten moment.Czuć ich czuciem by się chciało...ech .te emocje.Dokonali czegoś wielkiego... Akurat zdążyli na Kolosy... A ja mam obiecaną fotkę, więc też jestem szczęśliwa niesamowicie .Hurrrrrra niech żyją nam...

  • Oceniono 3 razy 3

    fantastycznie Emotikon smile teraz powrót do normalności, która moze okazać się mniej normalna niż fale na Amazonce...ale póki co .Chłopaki juz z dystansem popatrzą na swoje osiagniecie...lecz emocje będą towarzyszyły im przez wiele, wiele lat Emotikon smile

  • Oceniono 2 razy 2

    Gratulacje. To teraz morze jakaś książeczka, wspmniątka żeby było co czytać wieczorowa porą?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane