Zawody Fair Master w Zandżan na północy Iranu, nieco ponad sto km od Morza Kaspijskiego, w pewnym sensie były przełomowe. Nigdy wcześniej w tym kraju nie odbyła się międzynarodowa impreza w tej dyscyplinie. - Można mówić o zderzeniu kultur - przyznaje Ropek, która zajęła czwarte miejsce.
Dla Irańczyków była to organizacyjny test przed zawodami Pucharu Świata, które mają odbyć się w tym kraju. - Podczas imprezy widoczny był podział publiczności na strefę żeńską i męską. Dotyczyło to również zawodników - były strefy izolacji. Podczas imprezy obecna była także
policja obyczajowa, która zwracała uwagę na odpowiednie zachowania i strój - opowiada zawodniczka MKS Tarnovia Azoty Tarnów Alpinus Team.
Zawodniczki musiały przestrzegać islamskiego Hidżabu, który kobietom w miejscach publicznych pozwala odsłaniać jedynie twarz. - Europejek to też dotyczyło. Ubrania te nie są komfortowe dla sportowców. Cieszy mnie jednak fakt, że zawody dla Irańczyków były pewnym przełomem. Dowiedziałam się, że po raz pierwszy pozwolono, by w jednej hali sportowej mogły startować kobiety i mężczyźni w tym samym czasie Na ogół zawody były rozdzielane, dotyczyło to również publiczności - kończy Ropek.
Dla tarnowianki start w Iranie był formą przygotowań do zawodów Pucharu Świata. Pierwsze zawody odbędą się 14-15 kwietnia w chińskim Chongqing.