Rosjanie na K2: himalaiści dotarli do obozu I

Rosyjski zespół wspinaczy pod wodzą Victora Kozlova, który tej zimy zmierzy się z K2, drugim co do wysokości, po Evereście ośmiotysięcznikiem, najwyższy szczytem Karakorum, zaporęczował już drogę do obozu I.

Dołącz do nas na Facebooku

Święta w bazie

W stronę obozu I pierwsza trójka w składzie: Iljas Tukhvatullin, Andrew Mariev i Vadim Popovich ruszyła 5 stycznia. Zespół dotarł na wysokość 6050 m i tam rozstawił namiot, w którym wspinacze spędzili noc. Następnego dnia na ścianie pracować mieli Alex Bolotov, Vladimir Belous i Eugeny Vinogradsky. Jednak, z powodu pogarszających się warunków meteorologicznych, team zdołał donieść bagaże na wysokość 5500 m i zawrócił do bazy. Wieczorem wszyscy wspinacze obchodzili Święta Bożego Narodzenia i zjedli kolację wigilijną.

Do obozu I i dalej w górę

W sobotę 7 stycznia silne wiatry, duże opady śniegu i słaba widoczność uniemożliwiły prace na ścianie. Dzień później pogoda pozwoliła na wyjście. Bazę opuścili Alexey Bolotov, Eugeny Vinogradsky i Vladimir Belous. Wspinacze zanieśli ładunki do obozu I i tam spędzili noc. W poniedziałek 9 stycznia, jeśli pogoda pozwoli, zespół Bolotova rozpocznie poręczowanie drogi powyżej obozu I i z bazy wyruszy kolejny zespół wspinaczy.

Drogą Ceseny na szczyt

Rosjanie działają w szesnastoosobowym zespole, w którego skład wchodzą himalaiści, którzy wspinaczkowe szlify zdobywali m.in. na Lhotse i Evereście. Celem teamu jest pierwsze w historii zimowe wejście na K2, najwyższy szczyt Karakorum, drugi co do wysokości, po Czomolungmie, wierzchołek świata.

Na szczyt ośmiotysięcznika wspinać się będą Drogą Ceseny, jednym z najpopularniejszych szlaków. Z założenia na ścianie działać będą dwa zespoły dwuosobowe. Jeden odpowiedzialny za poręczowanie i zakładanie obozów, a drugi za transport wyposażenia. Team przewiduje, że wyprawa może potrwać nawet trzy miesiące.

O ekspedycji możesz przeczytać TUTAJ.