Nanga powiedziała nie... Zła pogoda zatrzymała Simone Moro i Denisa Urubko

Simone Moro i Denis Urubko w niedzielę 5 lutego planowali opuścić bazę pod Nanga Parbat i ruszyć w stronę szczytu. Niestety, z powodu pogarszających się warunków pogodowych, himalaiści musieli odłożyć atak na ośmiotysięcznik.

Dołącz do nas na Facebooku

- Dziś powinien być nasz ostatni dzień w bazie. Zgodnie z prognozą wciąż pada śnieg, na dwa najbliższe dni pogoda nie zapowiada się najlepiej, a wręcz przewidywane są silne wiatry na dużych wysokościach. Natomiast w środę i czwartek wiatr powinien się uspokoić, szczególnie w czwartek przewidywane jest wypogodzenie. Jeśli wyjdziemy jutro, mamy szansę właśnie w czwartek osiągnąć szczyt.

Stosujemy taką samą taktykę jak rok temu na Gasherbrumie II - wychodzimy podczas złej pogody a kiedy osiągamy wierzchołek, nad głowami mamy bezchmurne niebo. Dziś skontaktuję się z Karlem Gablem, by otrzymać od niego prognozę pogody. Jeśli da nam zielone światło jutro rano wychodzimy - informował Simone Moro w sobotę 4 lutego.

Okazało się, że prognozy pogody, które przekazał himalaistom Karl Gabl nie przyniosły dobrych wieści. Intensywne opady śniegu i zagrożenie lawinowe zatrzymały Simone i Denisa w bazie.

- Zagrożenie lawinowe jest bardzo wysokie więc zdecydowaliśmy się zostać w bazie. W przeciwnym razie, byłby to akt heroicznej głupoty. Będziemy czekać. [...] W tej chwili Nanga powiedziała nie... - przekazał Simone Moro.

Relacje z wyprawy Simone Mor I Denisa Urubko możesz przeczytać TUTAJ.