Sport.pl

Polacy na Lhotse: pierwsze rozpoznanie Ice Fallu

Uczestnicy tegorocznej wyprawy unifikacyjnej PZA na Lhotse (8516 m) w niedzielę 9 września wczesnym popołudniem dotarli do bazy położonej na lodowcu Khumbu na wysokości 5300 m n.p.m. Himalaiści dokonali wstępnego rozpoznania Ice Fallu.

Polacy zdobywają Lhotse! Trzymaj kciuki na Facebooku

Pierwszy dzień poświęcono na rozbudowę bazy i segregację sprzętu. Natomiast 11 września himalaiści ruszyli na Ice Fall, który stanowi pierwszy odcinek drogi do obozu I.

- Początkowo napotykaliśmy jedynie stare liny, wytopione śruby, połamane szable. Staraliśmy się trochę to poprawić, potem było więcej pionowych prożków, szczelin z drabinami - już nieco lepiej zabezpieczonych i szlak był przetarty.

artur hajzer, polski himalaizm zimowy, andrzej bargiel, lhotse

Generalnie trzeba podkreślić, że stan Ice Fallu w tym sezonie jest dobry. Nie zrobił na ekipie przerażającego wrażenia. Gorzej, że nie jest on jeszcze zaporęczowany. Liny skończyły się na około 5800 m n.p.m. przed przełamaniem plateau. Ekipa poręczująca Ice Fall - tak zwani "Ice Fall Doctors" - to zaledwie czterech Szerpów i koordynacja ich pracy pozostawia wiele do życzenia.

Nie zaporęczowali oni jeszcze drogi do obozu I, bo nie mają dość lin, o czym wiadomo jest od początku września. Jednak ani nasza agencja Seven Summit, ani park everestowski nie podjęli dość dynamicznych działań. Daliśmy swoje liny i wyraziliśmy gotowość do zaangażowania się w proces poręczowania. Chodzenie po poręczówkach założonych przez Szerpów to nie jest to, o czym kadra PZA marzy najbardziej. Wszyscy robimy to pierwszy raz. Wolelibyśmy inaczej, ale się nie da. Posłużmy się porównaniem - „wchodząc” w poręczowanie pracownikom parku everestowskiego, zachowalibyśmy się tak samo, jak gdyby taternicy chcieli poprawiać naszemu TPNowi zabezpieczenia Orlej Perci.

artur hajzer, polski himalaizm zimowy, andrzej bargiel, lhotse

My jesteśmy tu w sezonie jesiennym prawie jedyną wyprawą, ale trzeba wiedzieć, że wiosną, szlakiem tym przechodzi w kierunku szczytu Everestu tysiące turystów wysokogórskich. Od paru lat ze względów ekologicznych i bezpieczeństwa jest tak, że tylko park ma prawo poręczować drogę przez Ice Fall. Powyżej obozu drugiego poręczowanie spadnie całkowicie na nasze barki.

Do bazy wróciliśmy przed 11.00 rano. Atmosfera w bazie zgęstniała. Dziś doszła do bazy wyprawa koreańska - dała Szerpom więcej lin. Nasze plany na jutro i pojutrze nie są jeszcze dokładnie sprecyzowane. Pozdrawiamy! - przekazali 12 września uczestnicy wyprawy.

Polacy atak szczytowy planują na pierwszą dekadę października. Ekspedycja odbywa się w ramach programu sportowego "Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015".

Polski Himalaizm Zimowy - śledź zmagania wspinaczy! Szczegóły na oficjalnej stronie projektu.