Sport.pl

Polacy na Lhotse: stoi obóz III

Członkowie kierowanej przez Artura Hajzera wyprawy unifikacyjnej PZA na ośmiotysięcznik Lhotse dotarli 23 września do "trójki". - Mateusz Grobel, Krzysztof Starek i Szerpa Tenzing wyszli z obozu II do góry i około 13:00 postawili namiot w obozie III - poinformowali himalaiści.

Polacy na Lhotse! Trzymaj kciuki za sukces wyprawy. Kibicujemy na Facebooku

Po wielu dniach przebywania w bazie, próbach przejścia Ice Fallu i pokonania wysokości 6000 m n.p.m., 20 września w końcu dotarliśmy marszem non stop z bazy do obozu II na 6400 m n.p.m. Mateusz Grobel został w obozie I, a Krzysiek Starek odczekał jeszcze w bazie przeziębienie. Do C2 doszło nas w efekcie pięcioro oraz naszych dwóch Szerpów Tengba i Tenzing, przy czym Tenzinga jeszcze tego samego dnia odesłaliśmy do "jedynki", żeby towarzyszył Mateuszowi. Do "dwójki" donieśliśmy cały obóz z uzbrojeniem i 700 metrami liny.

artur hajzer, polski himalaizm zimowy, andrzej bargiel, lhotse

Następnego dnia, 21 września udało nam się zaporęczować te 700 metrów lin zachodnią ścianą Lhotse do miejsca obozu III. Nie po równo, ale poręczował każdy i każdy został postawiony przed koniecznością poprawnego zakotwienia szabel śnieżnych w miękkim śniegu - jakoś po kolei się udawało - szable były z reguły kotwione po dwie, a stanowiska nastawne. Jedynie kierownik nie poręczował - za to sprawnie "smagał batem" i poręczowanie szło sprawnie szybko. Gdy jeden zespół ciągnął linę, drugi podchodził równolegle z gotową następną. Kierownik też z kilkunastu metrów potrafił dostrzec, że dany węzeł to nie zderzakowy!

artur hajzer, polski himalaizm zimowy, andrzej bargiel, lhotse

Byliśmy sami na górze, ale nasz Szerpa Tengba skwapliwie przekazywał do bazy relacje jak to "białasy" poręczują - bo tu w sercu tlenowej wiosennej turystyki wysokogórskiej to rzadkość. Mina Tengbie całkiem zrzedła, gdy swoje 100 metrów poprowadziła Agna. Poszedł hyr po bazach innych wypraw. Jakby wsadził kij w mrowisko... Wiemy, że inni zaczęli pakować sprzęt i przygotowywać plecaki. To był bardzo dobry i udany dzień - nie znaliśmy swojego męstwa. O 16:00 wróciliśmy do obozu II, tutaj doszli też z dołu Krzysztof Starek (z bazy), Mateusz Grobel i Tenzing (z obozu I).

artur hajzer, polski himalaizm zimowy, andrzej bargiel, lhotse

Następny dzień, 22 września poświęciliśmy na odpoczynek i taktyczne rozmyślanie o tym co dalej. Pogoda była i jest bardzo dobra. Nęciło nas, aby spróbować "klepnąć" miejsce obozu IV i zdobyć gotowość do ataku. Zdecydowaliśmy jednak, że to zbyt wiele jak na to jedno wyjście. Ostatecznie po południu szóstka: Artur Hajzer, Mateusz Zabłocki, Artur Małek, Andrzej Bargiel, Agna Bielecka i Tengba wrócili do bazy. 23 września Mateusz Grobel, Krzysztof i Tenzing wyszli z obozu II do góry i około 13:00 postawili namiot w obozie III.

Pozdrawiamy

artur hajzer, polski himalaizm zimowy, andrzej bargiel, lhotse

***

artur hajzer, polski himalaizm zimowy, andrzej bargiel, lhotse

Lhotse (8516 m) jest czwartym szczytem świata. Uważany jest za tzw. wysoki ośmiotysięcznik. Droga na Lhotse do wysokości ok. 7500 m pokrywa się z normalną drogą na Mount Everest i wiosną każdego roku oblegana jest przez tzw. wyprawy komercyjne. Szlak wiedzie najpierw do obozu I na 6000 m przez bardzo wybitny i długi lodospad tzw. icefall. Jego pokonanie wymaga dużej ilości sprzętu, lin a nawet drabin i dużej ilości pracy ludzkiej. Na tym odcinku wyprawa musi się zdać na objętą monopolem usługę tzw. "icefall doctors" - zawodową grupę Szerpów, którzy z ramienia Sagarmatha Polution Control Committee utrzymują "przechodność" icefallu w każdym sezonie. Do obozu II na 6450 m i droga prowadzi bardziej połogim Kotłem Zachodnim. Zamyka go zachodnia ściana Lhotse. Na jej pierwszym spiętrzeniu na wys. 7200 jest miejsce obozu III. Dalej droga idzie stromo w kierunku Żółtych Skał i Żebra Genewczyków, by ostro skręcić na zachód w Kuluar Lhotse, który wyprowadza wprost na wierzchołek. Na początku kuluaru jest miejsce obozu IV na wysokości 7850 m. Powyżej 6450 m wyprawa musi ubezpieczyć drogę linami własnymi siłami. Polacy atak szczytowy planują na pierwszą dekadę października. Ekspedycja odbywa się w ramach programu sportowego "Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015".

Polski Himalaizm Zimowy - śledź zmagania wspinaczy! Szczegóły na oficjalnej stronie projektu.

Komentarze (2)
Polacy na Lhotse: stoi obóz III
Zaloguj się
  • Gość: nombmbzn

    0

    cRZkKP , \[url=http://rleyntldzewh.com/]rleyntldzewh[/url], [link=http://mmijzklhwbhb.com/]mmijzklhwbhb[/link], http://tpnoysbwhjnf.com/

  • Gość: Zlekad

    0

    Wyjazd bardzo mi siÄ? podboaĹ?. MieliĹ?my Ĺ?wietnie zorganizowany czas, lekcje przebiegaĹ?y szybko i prawie w ogf3le nie odczuĹ?am, Ĺźe byĹ? to obf3z jÄ?zykowy. Atmosfera w domu byĹ?a Ĺ?wietna. DuĹźo zwiedzaliĹ?my i poznaliĹ?my wiele ciekawych ludzi i tradycji nie tylko zwiÄ?zanych z AngliÄ?.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX