Sport.pl

Polacy zdobyli Broad Peak zimą! Lodowi Wojownicy mają już 10 szczytów

Polacy zdobyli Broad Peak w Karakorum zimą! Lodowi Wojownicy mają już 10 szczytów.
Po kilkudziesięciu dniach walki na niezdobytym do tej pory zimą szczycie stanęli Adam Bielecki, Maciej Berbeka, Tomasz Kowalski i Artur Małek, czyli nadzieja polskiego himalaizmu i stary wyga, który z Broad Peak (8047 m n.p.m.) miał porachunki sprzed 25 lat. Teraz przed Polakami zejście, czyli próba jeszcze trudniejsza.

Wpatrujący się w wierzchołek Broad Peaka Krzysztof Wielicki musiał aż podskoczyć z radości, kiedy połączył się z czwórką wspinaczy na szczycie. Wielicki ośmiotysięczniki zna jak nikt z polskich himalaistów, którym udało się przeżyć kilkadziesiąt lat wspinania się w najwyższych górach świata. Jako piąty na świecie zdobył Koronę Himalajów i Karakorum (czternaście ośmiotysięczników). Teraz poprowadził wyprawę, która w ostatniej chwili stanęła na szczycie. Sytuację kontrolował z bazy.

- O godzinie 17.30-18.00 czasu lokalnego wszyscy 4 wspinacze zespołu szturmowego dokonali pierwszego zimowego wejścia na szczyt Broad Peak 8047 m. O pełni sukcesu będzie można mówić wtedy gdy zespół zejdzie do bazy, co jest planowane na 6.03 - mówi Artur Hajzer, kierownik programu Polskiego Himalaizmu Zimowego 2010 - 2015.

Teraz przed Polakami zejście, według wielu, rzecz jeszcze trudniejsza od wejścia. Wycieńczeni wysiłkiem i brakiem tlenu, a jednocześnie odprężeni zwycięstwem wspinacze popełniają wtedy najwięcej błędów.

- Boję się o nich, bo będą musieli pewnie biwakować niedaleko szczytu, w małym namiocie, w fatalnych warunkach - mówi Aleksander Lwow, który 25 lat temu zawrócił na Broad Peaku z 7850 metrów.

Polski Związek Alpinizmu, Wyprawa na Broad Peak, polski himalaizm zimowyhttp://polskihimalaizmzimowy.pl

Nie ma ryzyka, nie ma zabawy

Po dwóch nieudanych atakach szczytowych w drugiej połowie lutego, Broad Peak na kolejne kilkanaście dni szczelnie otoczyły chmury. W dodatku wiało tak, że nie było mowy o wyjściu w górne partie masywu. Zaczął się marzec. Pogoda dała himalaistom ostatnią szansę - kilka dni okna pogodowego. Wybrali ryzykowny plan - w kierunku szczytu ruszyli w niedzielę, by nie walczyć z silnymi wiatrami, które mogły pozbawić ich sił. Okno pogodowe zamyka się 6 marca, więc w razie problemów, nie mieliby czasu na korektę planów.
Ok. godziny 10 czasu polskiego Maciej Berbeka i Adam Bielecki osiągnęli przełęcz na wysokości 7900 metrów. Kilka godzin wcześniej wyszli z biwaku szturmowego (7600 metrów)
- Warunki pogodowe w dalszym ciągu są sprzyjające - informował Artur Hajzer, który w 2010 roku rozpoczął program Polskiego Himalaizmu Zimowego.

Broad PeakBroad Peak (Google Maps)

Padła bariera sprzed 25 lat

Mimo coraz lepszego zaplecza, himalaiści przed 25 lat nie doszli tam, gdzie w 1988 roku był Maciej Berbeka. Wtedy wyprawą na K2 kierował Andrzej Zawada, pomysłodawca zimowego szturmowania najwyższych szczytów świata. K2, marzenie wszystkich himalaistów, nie wpuściło Polaków za wysoko. Berbeka z Aleksandrem Lwowem postanowili więc wykorzystać bliskość innego szczytu w Karakorum. Na lekko, w ciągu czterech dni, dotarli do przełęczy pod Broad Peakiem (7800 metrów). Tam Lwow zawrócił - z obawy przed nocnym biwakiem, do którego nie byli przygotowani. Berbeka poszedł dalej. Później był pewien, że stanął na wierzchołku. Okazało się, że doszedł na niższy szczyt góry, tzw. Rocky Summit. Do szczęścia zabrakło mu 17 metrów trudnej wspinaczki eksponowaną granią.

Dlaczego nikt przez kolejnych 25 lat nie powtórzył ich wyczynu?

 

- Ja zawsze wierzyłem w sens spinania się na lekko, bez zbędnego sprzętu. Najlepiej w dwójkę. Byliśmy świetnie zaaklimatyzowani. I - bez zbędnej skromności - byliśmy naprawdę świetnymi wspinaczami. Mieliśmy też szczęście do pogody - tłumaczy po latach Lwow.

Teraz Berbeka, który za rok kończy 60 lat, wyrównał porachunki z Broad Peakiem.

Lodowi Wojownicy
To nazwa, którą zaczęto określać polskich himalaistów po pierwszych sukcesach wypraw Andrzeja Zawady. Polacy zdominowali zimową wspinaczkę na najwyższe szczyty świata. Z 12 zdobytych do tej pory ośmiotysięczników, mamy 10.

Oprócz Polaków jako pierwsi w zimie na najwyższych górach Ziemi stawali tylko: Simone Moro, Denis Urubko i Cory W. Richards.

Problemy XXI wieku
- Nie jest łatwo znaleźć dobrych, młodych himalaistów w Polsce. W czasie wyprawy musimy uczyć ich rzeczy, których w kraju po prostu nie mogą się nauczyć.

Skąd dziś brak dużego zainteresowania himalaizmem?

- Młodzi mają inne aspiracje, ale jakoś sobie radzimy - tłumaczy Hajzer.
Były partner Jerzego Kukuczki i zdobywca siedmiu ośmiotysięczników w 2010 roku założył program, który nawiązuje do wypraw Andrzej Zawady z początku lat 70.

Zakłada on pierwsze zimowe wejścia na niezdobyte do tej pory ośmiotysięczniki. Hajzer stawia na młodych, którzy pod czujnym okiem doświadczonych himalaistów próbują dokonywać rzeczy nadzwyczajnych.

Udało się już dwa razy. W marcu 2012 roku na Gasherbrum I weszli Adam Bielecki i Janusz Gołąb. Teraz znów na szczycie stanął Bielecki, który wyrósł na największą gwiazdę młodego pokolenia.

- Tylko wciąż mamy problem z zainteresowaniem. W 80. latach Jurek Kukuczka był drugi w plebiscycie Przeglądu Sportowego na najlepszego sportowca roku. Drugi! Adama nawet nie widziałem w szerokim gronie kandydatów - kończy Hajzer.

Co dalej? Zostały już tylko dwa szczyty. Potężna Nanga Parbat (8126 m.n.p.m), gdzie oprócz walki z wysokością, trzeba pokonywać ogromne dystanse w poziomie i K2 - najwyższy szczyt Karakorum, drugi wierzchołek Ziemi, marzenie każdego himalaisty. Najtrudniejszy.

 

O złotej erze polskiego himalaizmu i dokonaniach legend takich jak Jerzy Kukuczka czy Wanda Rutkiewicz przeczytasz w książce "Ucieczka na szczyt" Bernadette McDonald - wersja elektroniczna do nabycia w promocyjnej cenie na publio.pl

Dominik Szczepański

Komentarze (102)
Polacy zdobyli Broad Peak zimą! Lodowi Wojownicy mają już 10 szczytów
Zaloguj się
  • kliszczak1

    Oceniono 148 razy 134

    Gratulacje!! Wspaniały wyczyn! Niech teraz tylko bezpiecznie zejdą! Trzymam za nich kciuki!
    --
    Odkryjmalopolske.pl - poznaj piękno Małopolski!

  • omniasol

    Oceniono 113 razy 101

    Gratulacjie !!!!!!!

  • tacx

    Oceniono 73 razy 63

    Annuntio vobis gaudium magnum: habemus broad peak

    Graty panowie i czapy z głów. uważajcie na siebie i jak najszybciej w doł.

  • kos2910

    Oceniono 69 razy 45

    do durniów takich jak degust czy trombozuh - nie macie pojęcia co to znaczy himalaizm ba, nie wiecie co to jest zwykła turystyka górska! O górach wiecie tylko tyle ze do szkoły mieliście pod górkę! Zwykłe durnie! Do sześcianu!Jak w zimie spadnie wam na ulicy 2 cm śniegu to już ogłaszacie klęskę żywiołową,co?Jak nie rozumiesz co to znaczy zimowy himalaizm,ba,zimowe wejście na Kozią górkę,to nie zabieraj głosu.Ze też w każdym wypadku i w każdej sytuacji muszą się odezwać takie jełopy,

  • zalep

    Oceniono 57 razy 43

    Kto przy życzeniach powrotu i radości ze zdobycia szczytu stawia minusy? Jakie my są malutkie i wredniutkie.

  • globalneocipienie

    Oceniono 44 razy 30

    Pytanie do degust i trombozuh.

    Jak to jest całe życie siedzieć przed monitorem z opuszczonymi do kolan spodniami?

  • herrporcupine

    Oceniono 23 razy 17

    Wychodzę z założenia, że jeśli na górę nie da się wjechać na rowerze, to nie powinno się na niej znajdować w ogóle :) Ale na serio, to piękna sprawa. Oby teraz zeszli w jednym kawałku.

  • platfusy.do.paki

    Oceniono 12 razy 12

    No to pozostają dwa ostatnie kolosy: K2 i Nanga Parbat. Drugie i trzecie miejsce na liście najniebezpieczniejszych gór świata. Jedynka, czyli Annapurna, padła swego czasu łupem Kukuczki i Hajzera. Czy realne jest zdobycie K2 zimą? Przy obecnym sprzęcie raczej nie. No chyba, że ktoś będzie miał szczęście mieć zimą 3 tygodnie dobrej pogody, co się raczej nie zdarza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX