Polacy na Broad Peak. Małek i Karim Hayyat wycofują się

Na polecenie kierownika wyprawy Krzysztofa Wielickiego przebywający w biwaku szturmowym Artur Małek i Karim Hayyat schodzą w kierunku bazy. Adam Bielecki już do niej dotarł.

Jak na facebooku Polskiego Himalaizmu Zimowego podał Artur Hajzer, kierownik wyprawy zdecydował o wycofaniu Artura Małka i Karima Hayyata z biwaku szturmowego. Czekali tam na zaginionych Macieja Berbekę i Tomasza Kowalskiego.

Według wcześniejszych informacji, mieli spędzić w obozie IV noc i rankiem ruszyć w kierunku bazy. Jutro ok. południa zapowiadane jest załamanie pogody.

- Małek i Hayyat są poniżej obozu III na 7000 m - podał Hajzer.

Hajzer ujawnia szczegóły zejścia

- Kowalski i Berbeka schodzili w dramatycznym tempie. Zamiast jednej godziny, droga do przełęczy zajęła im osiem. Kowalski donosił, że ma kłopoty z oddychaniem. Podczas zejścia upadł, uszkodził raka - napisał na facebooku Polskiego Himalaizmu Zimowego Artur Hajzer. Wiadomości pochodzą od kierownika wyprawy, Krzysztofa Wielickiego.