Sport.pl

Polacy na Broad Peak. Z czym mierzą się himalaiści?

Poziom tlenu we krwi zdobywców ośmiotysięczników w normalnych warunkach mają tylko ludzie na granicy życia i śmierci.

Strefa śmierci

To wysokość powyżej 8 tys. metrów, na której ilość tlenu dostarczanego z powietrzem do płuc jest tak mała, że nawet najlepiej przygotowanym wspinaczom grozi niewydolność wielu narządów, śpiączka, śmiertelne wyczerpanie, w konsekwencji - w zimowych wyprawach - zamarznięcie przy ekstremalnie niskich temperaturach. Na Broad Peaku w nocy temperatura spada do minus 35 st. C, ale odczuwalna jest dużo niższa - nawet minus 70 st. C.

Żaden ludzki organizm nie jest stanie zaaklimatyzować się do warunków panujących w strefie śmierci.

Nie oznacza to, że poniżej strefy śmierci zagrożenie znika. Niebezpiecznie jest na wszystkich wysokościach określanych jako ekstremalne, czyli powyżej 5,5 tys. metrów. Na wysokości 7,5 tys. metrów ogromnym problemem są tak - wydawałoby się - proste czynności jak sen czy przełykanie potraw. Bardzo wzrasta też ryzyko obrzęku płuc czy mózgu. Dotychczas najwyższą wysokością, na której ludziom udało się przeżyć bez przerwy dwa lata, było 5950 metrów.

Choroba wysokościowa

Tak naprawdę choroba wysokościowa to kilka form zaburzeń. Pierwsze objawy mogą pojawiać się już powyżej 2,5 tys. metrów.

Po początkowym okresie pewnej euforii mogą pojawiać się: zmęczenie, kłopoty z równowagą, bezsenność, utrata apetytu, silny ból głowy i nudności.

W powietrzu znajduje się 21 proc. tlenu i stosunek ten jest zawsze stały. Tym, co się zmienia, jest ilość samego powietrza, które wraz z pokonywaną wysokością jest coraz rzadsze. 8 tys. metrów to pułap, na który mogą wzbić się tylko odrzutowce, bo np. dla helikopterów powietrze jest już zbyt rozrzedzone, by dać opór śmigłom wirnika. Na szczycie np. Mount Everestu ciśnienie atmosferyczne osiąga zaledwie jedną trzecią wartości obecnej na poziomie morza. Innymi słowy, każdy oddech na Evereście daje nam trzy razy mniej tlenu niż normalnie.

Naturalną reakcją organizmu są wtedy coraz szybsze i głębsze oddechy. To jednak sprawia, że w naszych płucach, a co za tym idzie - we krwi pojawia się też więcej dwutlenku węgla. Ten blokuje przenoszące tlen krwinki, a ponadto sprawia, że krew staje się gęstsza i bardziej lepka. Z jednej strony utrudnia to jej pompowanie przez serce, a z drugiej zwiększa ryzyko powstania groźnych zakrzepów mogących spowodować np. udar mózgu.

W skrajnych przypadkach u osób dotkniętych chorobą wysokościową dochodzi do rozwoju obrzęku płuc lub mózgu, które są już bezpośrednim zagrożeniem życia.

Obrzęk płuc

Powstaje wtedy, gdy w pęcherzykach płucnych zamiast powietrza gromadzi się płyn. Pojawiają się: gorączka, przyśpieszenie rytmu serca i kaszel pienistą, niekiedy zabarwioną na różowo plwociną. Na koniec rozwija się ciężka duszność mogąca prowadzić do śmierci. Nie można do końca przewidzieć, u kogo i na jakiej wysokości rozwinie się obrzęk płuc. Niekiedy dzieje się to już po dwóch-trzech dniach przebywania na 2,5 tys. m n.p.m.
Najlepszym sposobem leczenia obrzęku płuc jest sprowadzenie chorego w niżej położone tereny.

Obrzęk mózgu

Zdaniem ekspertów większość ciężkich objawów ostrej choroby wysokościowej jest wynikiem obrzęku mózgu, który puchnie pod wpływem gromadzącego się w nim płynu. Czaszka stopniowo zaczyna uciskać tkankę nerwową, powodując bóle głowy, kłopoty z równowagą, wymioty, splątanie i zamroczenie. Nieleczony obrzęk mózgu może doprowadzić do śmierci w zaledwie kilka godzin.

Szacuje się, że ostry obrzęk mózgu dotyka co setną osobę, która dotarła na wysokość 3 tys. metrów.

Naukowcy na Evereście

W 2007 r. grupa badaczy z Centrum Lotnictwa, Astronautyki i Medycyny Ekstremalnej University College w Londynie w ramach projektu „Xtreme Everest” weszła na najwyższą górę świata. Wykonali wiele testów - m.in. mierzyli sobie stężenie tlenu we krwi oraz sprawdzali zmiany zachodzące w pracy mózgu, płuc i innych narządów. A wszystko po to, by w przyszłości opracować lepsze metody pomocy krytycznie chorym pacjentom z oddziałów intensywnej opieki medycznej. Analiza krwi potwierdziła, że poziom tlenu we krwi osób wspinających się na ekstremalnych wysokościach jest niewiarygodnie niski, w normalnych warunkach (czyli na wysokości poziomu morza) spotykany jedynie u ludzi będących na granicy życia i śmierci. Jeden z wykonanych pomiarów wskazywał na najniższe (2,55 kPa) ciśnienie tlenu we krwi, jakie kiedykolwiek zanotowano u żywego człowieka (u pozostałych - średnio 3,25 kPa). U zdrowych ludzi wartość ta wynosi około 12-14 kPa, u krytycznie chorych - 8 kPa. Za tak niski poziom tlenu odpowiedzialny jest głównie płyn gromadzący się w płucach na dużych wysokościach.

Komentarze (15)
Polacy na Broad Peak. Z czym mierzą się himalaiści?
Zaloguj się
  • satrustequi

    Oceniono 64 razy 60

    To jest konkretna informacja!

  • kliszczak1

    Oceniono 52 razy 46

    Bardzo ciekawy tekst. Można sobie uzmysłowić na jak wielkie obciążenia narażone są organizmy na tej wysokości. Teraz to w ogóle nie wiem jakim cudem Ci Himalaiści wracają ze szczytów. Muszą mieć niesamowitą energię w sobie.
    --
    <www.odkryjmalopolske.pl/tatry-pod-sniegiem.html">Tatry zimą</a> - Zobacz najwyższe polskie góry skryte pod śniegiem.

  • artursosnowski

    Oceniono 6 razy 6

    Dobrze że powyższe informacje nie dotyczą Orlej Perci i chodzenie po Naszych Tatrach doda nam tylko trochę zdrowia.

  • skrupik

    Oceniono 28 razy -2

    Kolejny b.mądry dziennikarz wybiórczej. Siedzi pierdoła za biurkiem i głupoty wypisuje:

    "8 tys. metrów to pułap, na który mogą wzbić się tylko odrzutowce, bo np. dla helikopterów powietrze jest już zbyt rozrzedzone, by dać opór śmigłom wirnika"

    a wystarczyłoby poszukać w sieci i od razu wyskoczy następujący filmik:

    www.youtube.com/watch?v=Y3Bx7NyUdRM
    Szechter, skąd ty bierzesz tych niedouczonych gości, oj przepraszam, młodych, bardzo wykształconych, zapewne wyróżnionych absolwentów dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego?

  • palin

    Oceniono 5 razy -3

    dzizas.glupoty wypisujecie masakra.i dziennikarsko i trolling ja pierdykam...

    www.facebook.com/KlubokawiarniaKawalerkaTorun

  • kastoripollux

    Oceniono 13 razy -3

    Jak czytam taki tekst i autor pisze, że helikopter nie może lecieć powyżej 8000 m, to już nie mogę mieć zaufania do innych informacji zamieszczonych w tym tekście. Już dawno helikopter wylądował o wiele wyżej, więc stąd wniosek, że może lecieć. Natomiast nie w każdych warunkach jest to możliwe. Ale to nie zmienia faktu, że informacja wprowadza w błąd i nie można dalej wierzyć w inne podane treści.

  • aarvedui

    Oceniono 20 razy -6

    "W powietrzu znajduje się 21 proc. tlenu i stosunek ten jest zawsze stały."

    nie, nie jest.

  • tirinti

    Oceniono 13 razy -7

    Mierzą się z głupotą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX