Sport.pl

Denis Urubko i Aleksiej Bołotow atakują Mount Everest nową drogą

Nowa droga, stylem alpejskim i w dodatku na południowo-zachodniej ścianie Mount Everestu - to cel na najbliższe tygodnie dla Denisa Urubki i Aleksieja Bołotowa. Jeśli się im uda, będzie to jedno z najważniejszych przejść w historii.

Urubko* i Bołotow** spróbują dokonać na Evereście czegoś niezwykłego: wejść na szczyt nową drogą w stylu alpejskim - bez tragarzy, bez wcześniejszego zakładania obozów, bez dodatkowego tlenu. Do tej pory nikomu się to jeszcze nie udało. Najbliżej byli Reinhold Messner i Erhard Loretan z Jeanem Triolletem.

Messner to legenda himalaizmu, pierwszy zdobywca Korony Himalajów i Karakorum. 1980 roku zdobył szczyt, ale korzystał z wcześniej przygotowanych depozytów.

Loretan to trzeci człowiek, który wszedł na wszystkie ośmiotysięczniki (po Messnerze i Jerzym Kukuczce). W 1986 roku z Triolletem zdobył Everest w stylu alpejskim, ale dobrze znaną drogą na północnej ścianie: przez kuluary japoński i Hornbeina.

Bołotow i Urubko spróbują wytoczyć trasę na południowo-zachodniej ścianie Everestu. Do tej pory z tej strony szczyt osiągnięto tylko kilka razy.

Wszystkich przejść dokonano w ciężkim stylu himalajskim, wielu z użyciem dodatkowego tlenu.

Którędy ta droga?

Urubko narysował przybliżony przebieg nowej drogi na fotografii wykonanej w 2012 roku przez Simone Moro. Przyznał, że to oczywiście tylko zarys, bo nie wiadomo, jak faktycznie ta droga będzie wyglądać, kiedy przyjdzie im ją wytyczyć.

aaa

źródło:explorersweb. foto: Simone Moro, topo: Denis Urubko. Legenda: wspinanie.pl

Projekt nowej drogi Bołotow-Urubko (kol. zielony). Istniejące drogi: 1. Zachodnia grań (Jugosłowianie 1979), 2. Filar pd.- zach. ściany (Rosjanie 1982), 3. Pd.- zach. ścianą (Koreańczycy 2009), 4. Pd.- zach. ścianą (Brytyjczycy 1975), 5. Pd. filar (Polacy 1980), 6. Pd. filar (wariant słowacki 1984), 7. Pd. grań (pierwsi zdobywcy 1953)

- Planowana linia przebiega przez prawą połać ściany, między drogami: brytyjską z 1975 roku i południowym filarem pokonanym przez Polaków wiosną 1980 r. - tłumaczy Janusz Kurczab w serwisie wspinanie.pl.

Bołotow i Urubko aklimatyzowali się w dolinie Gokyo do wysokości 7000 m. 8 kwietnia udali się do Namache Bazar, by odpocząć przed próbą.

Urubko objaśnił serwisowi explorersweb.com kolejne fragmenty wspinaczki.

6650-7700. Śnieg i lód

Początek drogi to Dolina Ciszy (Dolina Milczenia, Western Cwm). Większość tej drogi to śnieg i lód. Urubko spodziewa się nachylenia terenu w granicach 55 stopni. Droga ma zająć im dwa dni. Urubko myśli o biwaku na wysokości ok. 7000 metrów. Z jego informacji wynika, że tak wysoko tamtędy jeszcze nikt nie wszedł.

7700-7900. 60 stopni w skale

Urubko: Myślimy, że między 7700 a 7900 m czeka nas skomplikowana wspinaczka w skale. Nachylenie ok. 60 stopni. Mamy nadzieję, że pokonamy ten odcinek w jeden dzień.

7900 - 8200

To odcinek lodowych półek. Na początku lat 70. przeszło tędy kilka ekspedycji.

Urubko: Powinno być łatwo. Może uda się to pokonać tego samego dnia, co poprzedni fragment.

8200 - 8400. Klucz do południowo-zachodniej ściany Everestu

Urubko: To będzie najtrudniejszy i najbardziej wymagający fragment naszej trasy. W 1971 roku międzynarodowa wyprawa dowodzona przez Normana Dyhrenfurtha zawrócił właśnie tam. Widziałem zdjęcia tych skał i wyglądają na naprawdę trudne do przejścia. Mamy nadzieję, że tam nie ma więcej niż 70 stopi nachylenia. W 1971 roku ekspedycja działała w ciężkim, himalajskim stylu. Założyli obóz i próbowali poręczować ten odcinek.

W swojej książce ''Na Evereście'' Chris Bonnington opisał ten fragment drogi, który nosi nazwę Rock Band. W latach 1971-1973 kilka razy próbował tamtędy przejść. Bez skutku. Nie napisał niestety jak wysoko udało mu się wspiąć. Stwierdził za to, że Rock Band jest kluczem do południowo-zachodniej ściany Everestu.

Wszystkie trzy ekspedycje, którym udało się wejść na szczyt od tej strony południowej ściany, okrążały ten skalny pierścień. Bołotow i Urubko chcą być pierwszymi, którym uda się go pokonać

8500-8650. Pole śnieżne

Urubko: Nachylenie stoku na tej wysokości to ok. 45 stopni. Wydaje się, że szczelnie pokrywa go śnieg. Myślę, że ten fragment zajmie nam jeden dzień. Niby wolno, ale musimy pamiętać, że będziemy zmęczeni poprzednią trudną sekcją

8650-8848. Trudne skały i szczyt

Urubko: To sekcja trudnych skał. W niektórych partiach możliwe jest nawet 60-stopniowe nachylenie. Nie chcemy tam biwakować, chcemy pokonać ten fragment za jednym zamachem. No, ale wszystko jest możliwe.

Zejście

Urubko: Myślę, że zajmie nam dwa dni. Chcemy zejś klasyczną drogą.

* Denis Urubko: Rosyjski wspinacz, zdobywca Korony Himalajów bez dodatkowego tlenu, w 42 dni zdobył wszystkie pięć szczytów wymaganych dla uzyskania tytułu Śnieżnej Pantery, w ostatnich latach wspinał się z Simone Moro. Z nim i Corym Richardsem dokonał pierwszego zimowego wejścia na Gasherbrum II.

** Aleksiej Bołotow - uczestnik polskiej wyprawy na Lhotse (jesień 2012), w 2007 roku pokonał nową drogę na zachodniej ścianie K2, dwa razy został nagrodzony prestiżowym ''Złotym Czekanem) (za zachodnią ścianę Manaslu i ścianę Jannu).

dsz, explorersweb.com, wspinanie.pl

Komentarze (33)
Denis Urubko i Aleksiej Bołotow atakują Mount Everest nową drogą
Zaloguj się
  • mama-123

    Oceniono 73 razy 65

    Powodzenia panowie, wracajcie szczesliwie. No ale Denis Urubko to jest wielki himalaista I mam nadzieje, ze chlopcy przezyja. Zdobeda to co zamierzaja.

  • remo29

    Oceniono 71 razy 33

    Sorry, ale jak zobaczyłem tytuł "Rosjanie atakują Mount Everest nową drogą", to wyobraziłem sobie rurę z gazem przez Nepal ;)
    --
    parada karzełków

  • no4nwo

    Oceniono 57 razy 33

    Myślę, że im się uda.

    Kiedyś były zawody we wbijaniu gwoździ 5" głową. Startował jeden Rosjanin i został zdyskwalifikowany. Wprawdzie wbił wszystkie gwoździe i miał pierwszy czas. Ale wbił je niewłaściwą stroną.

  • synaztekaa

    Oceniono 28 razy 26

    Spojrzałbyś i stwierdził: ot zwykłe ludzie... a mają wytrzymałość tanków xD

    Powodzenia

  • 1europejczyk

    Oceniono 25 razy 23

    Szkoda, że na zielonej trasie nie ma zaznaczonych tych etapów o których mówi Urubko

  • m.godwin

    Oceniono 44 razy 20

    Jak będę kiedyś w pobliżu przechodził z tragarzami, to może też wpadnę na górę.

  • spoko-spoko

    Oceniono 22 razy 16

    Zaskakuje mnie jak malo wiadomo o tej gorze. Posluguja sie zdjeciami wykonanymi przez kogos innego wiele lat temu. Zgaduja jakie tam moze byc nachylenie stoku itp, itd.
    Zdawaloby sie ze w dzisiejszych czasach beda dysponowac zdjeciami satelitarnymi wysokiej rozdzielczosci i w 3D. Na podstawie tych zdjec mogliby przygotowac trojwymiarowy model ( komputerowy bądź makiete) i mogliby zaplanowac przejscie szczegolach. Naprawde nie ma takich zdjec?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX