Sport.pl

Piotr Pustelnik: Reakcja Bieleckiego jest przesadzona

- W naszej ocenie postąpił źle, powinien był zostać, na tym polega partnerstwo. Nie chodzi o to, żeby się obrażał, tylko przemyślał. Nikt mu nie zabrania się wspinać, to nie jest wyrok - mówi w rozmowie z TVN Piotr Pustelnik, przewodniczący komisji badającej wydarzenia na Broad Peaku.

- Wyprawa została dobrze przygotowana. Uchybienia i błędy pojawiły się podczas ataku szczytowego. Komisja negatywnie ocenia zachowanie Adama Bieleckiego - twierdzą w raporcie członkowie zespołu ds. zbadania okoliczności i przyczyn wypadku podczas zimowej ekspedycji na Broad Peak. Omówienie raportu można przeczytać tutaj >>

Przewodniczącym komisji był Piotr Pustelnik, himalaista, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum. W rozmowie z TVN opowiada o pracy na raportem.

- Jest mi smutno, że musieliśmy to robić jako zespół. Ogromna tragedia. To się da ocenić mając doświadczenie. Ja dużo czasu tam spędziłem [w górach], więc nie jestem jakimś leszczem, nie czuję się ignorantem - zaczyna Pustelnik.

Adam Bielecki po przeczytaniu raportu powiedział, że stał się ''kozłem ofiarnym''.

- Reakcja Adama Bieleckiego jest emocjonalna. W naszym odczuciu postąpił źle, nie można się na to obrażać. Trzeba się zastanowić, co zrobił źle. Rozdzielił się od grupy, powinien był zostać do końca. Ten zespół mógł wyjść z tego, jeśli by byli razem. Partnerstwo polega na tym, że jesteśmy ze sobą od początku do końca. To nie jest ''one way ticket'' na szczyt, a później ratuj się kto może - dodaje Pustelnik.

Bielecki zwracał też uwagę, że w czasie ataku szczytowego Berbeka i Kowalski źle ocenili swój stan.

- Czy Berbeka i Kowalski się pomylili? Tak, zapłacili za to najwyższą cenę. Ci co przeżyli też powinni spojrzeć w głąb siebie. Adam spojrzał i zobaczył niewinnego człowieka. Nikt mu nie zabrania się wspinać, to nie jest wyrok. Jego odbiór jest dla mnie irracjonalny. Raport jest oparty na faktach, nie bawiliśmy się w żadne hipotezy - kończy Piotr Pustelnik, przewodniczący komisji ds. wydarzeń na Broad Peaku.

wybierał Dominik Szczepański

Komentarze (101)
Piotr Pustelnik: Reakcja Bieleckiego jest przesadzona
Zaloguj się
  • przemek32_1

    Oceniono 275 razy 145

    Hejterzy do boju!
    Skopać Pustelnika bo się ośmielił skrytykować chłopaka, który postąpił egoistycznie (czyli tak jak wy byście postąpili wg swojego rozumu i logiki).
    Nie ważne, że Pustelnik na jednej z wypraw narażał swoje życie ratując kolegę (A. Hajzera) gdy ten złamał nogę i nie mógł schodzić. Nie ważne, że Pustelnik to jeden z najbardziej skromnych i empatycznych Polskich himalaistów.
    Wy wiecie lepiej i już a skoro fakty przeczą waszemu rozumowi i logice tym gorzej oczywiście dla faktów.

  • leoleo

    Oceniono 114 razy 46

    bez komentarza; trolle popierający "młodych gniewnych" wynocha: zaraz usłyszę że pustelnik w tym roku nie był na 8000 i powinien milczeć....

  • rydzyk_fizyk

    Oceniono 115 razy 43

    Po prostu, z perspektywy Bieleckiego razem z nim poszło kilku tragarzy wysokogórskich. Dwóch nie wróciło do bazy.

  • ironia_76

    Oceniono 120 razy 28

    ten raport to kpina napisana przez towarzystwo wzajemnej adoracji. Wstyd dla środowiska. Obojętnie co myślimy o postawie Bieleckiego to obarczanie go główną winą i gloryfikowanie przy tym Macieja Berbeki to po prostu wstyd. Prawda jest taka, ze było dwóch kierowników -Wielkicki i Berbeka i oni obydwaj popełnili największe błędy- Berbeka nie zawrócił na czas a Wielicki na nim tego nie wymógł ( pewnie i tak by nie posłuchali). A tymczasem raport nie ma im nic do zarzucenia, wręcz chwali. A Pustelnik w TVN twierdzi, że nie wypada mu krytykować zmarłych bo zapłacili najwyższą cenę. Może i nie wypada ale bez tego raport jest jakąś farsą a nie rzetelnym wyjaśnieniem sprawy. I nie bronię Bieleckiego, pewnie milion razy zadawał sobie pytanie czy gdyby został to coś by to zmieniło czy tylko zamarzł by honorowo razem z tamtymi. Ale zrzucanie całej winy na jedną osobę to po prostu totalne świństwo.I PO PROSTU WSTYD!

  • wybiorcza12345

    Oceniono 51 razy 25

    Panu Bieleckiemu przypisano wydanie śmierci na członków ekspedycji. Winny jest przede wszystkim kierownik wyprawy. Powinien wiedzieć jakie są rysy psychologiczne członków ekipy, kto ma jakie doświadczenie i jaką historię, kto jest liderem, i czy Ci ludzie to zespół czy soliści. Najważniejsze, powinien wiedzieć, że było za późno na atak, powinien wiedzieć kto jest uciekającą panną młodą a kto zablokował się psychicznie na wejście. Po fakcie lepiej już o ciszę niż te przepychanki i wyroki.

  • bogna777

    Oceniono 29 razy 15

    'Nikt mu nie zabrania się wspinać, to nie jest wyrok' Co za paskudna obluda! To wlasnie dokladnie jest wyrok i cale srodowisko na czele z Pustelnikiem dobrze to wie. To jest przekreslenie kariery Bieleckiego i zniszczenie jego reputacji jako wspinacza i czlowieka.
    Wszyscy uczestnicy tej wyprawy na czele z Wielickim maja na koncie kupe bledow, takich jak brak tlenu w Obozie IV, czy zbyt niskie jego polozenie. Najwiekszy blad, bedacy bezposrednia przyczyna tragedii popelnil jednak Berbeka. Zdecydowal sie na atak szczytowy w sytuacji kiedy powinien byl odpuscic. Cel wyprawy byl juz osiagniety, bylo pozno, mial przy sobie niedoswiadczonego i slabnacego Kowalskiego. To Berbeka rowniez opoznil wyjscie z obozu, przez co atak szczytowy odbyl sie przy zapadajacym zmroku, co komisja w raporcie uznala za jego ewidentny blad. Gdyby Berbeka nie pchal sie na szczyt po jego zdobyciu przez Bieleckiego i Malka, wyprawa bylaby bezsprzecznym sukcesem.
    Raport mowi o kolejnych uchybieniach Berbeki, wiec dlaczego ocena koncowa jest 'pozytywna' a Bieleckiego 'negatywna'? Sluszne jest zastrzezenie do Bieleckiego ze nie zostal z Malkiem w obozie, ale to nie czyni go odpowiedzialnym za smierc Berbeki i Kowalskiego.

  • jnd

    Oceniono 50 razy 14

    Wszyscy wiedzieli czym ryzykuja atakujac szczyt w nocy.
    Na tej wysokosci nikt nie mogl im pomoc kazdy byl zdany na siebie.
    To co kierownik powinien zrobic to stanowczo odradzic pozostalym atakowanie szczytu bo bylo juz za pozno, ale i tak nie ma gwarancji ze wszyscy zdolaliby zejsc.

  • iwanme

    Oceniono 49 razy 11

    Tja, z jednej strony pisze, że nie ma co się obrażać, a w drugim zdaniu wprost obwinia go o śmierć:

    "Rozdzielił się od grupy, powinien był zostać do końca. Ten zespół mógł wyjść z tego, jeśli by byli razem."

    Teraz po tragedii wszyscy mądrzy i mówią co by było gdyby. Jakby gość został i zginął to byłby bohaterem, a tak to nagle jego wina. Skoro oni tam ledwo chodzą to ciekaw jestem w jaki sposób miał czekać, marznąć i pomagać innym. Nie dziwię się, że gość reaguje emocjonalnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX