Sport.pl

Wyprawa Simone Moro pod Nanga Parbat. Aklimatyzacja i słowa wsparcia dla Polaków

- Nie możemy pomóc Polakom w zabezpieczaniu drogi powyżej 6000 metrów, bo nie jesteśmy jeszcze zaaklimatyzowani. Dziękujemy im, bo ich wysiłek nam pomoże - pisze z bazy pod Nanga Parbat Simone Moro.

Polub nas na facebooku. Będzie ciekawie >>

W ostatnich dniach grudnia pod Nanga Parbat dotarła międzynarodowa wyprawa w składzie: Simone Moro, David Goettler i Emilio Previtali. W bazie w Lattabo spotkali Polaków, którzy pod górą spędzili już kilkanaście dni.

- W sobotę udało nam się dojść na wysokość 5000 metrów. Widzieliśmy liny poręczowe, ale nie musieliśmy z nich korzystać. Kiedy byliśmy prawie na 5000 m. usłyszeliśmy głosy Polaków i po chwili zobaczyliśmy ich obóz I. Porozmawialiśmy z nimi przez radio. Ich ekspedycja jest w trakcie poręczowania drogi w górę. Dziękujemy im, bo ich wysiłek pomoże i nam. Nie jesteśmy jeszcze zaaklimatyzowani, więc nie możemy im jeszcze pomóc. Kiedy zejdą do bazy zaprosimy ich na obiad i porozmawiamy, co robić dalej - pisze Moro.

Włoch opisuje później sprzęt i warunki w jakich żyją Polacy. Zauważa, że sprzętu nie mają dużo. Pisze też, że pod górą panuje przyjazna atmosfera i ekspedycje starają się sobie pomagać. Polacy dostali od niego kilkaset metrów liny, która ma im pomóc w zabezpieczeniu dalszej drogi.

Plan wyprawy Moro na kolejne wyjście w górę to spędzenie nocy na 5100 m. Cały wpis Simone Moro tutaj >>

Śledź postępy wypraw na Nanga Parbat >>

Moro przed wyprawą: 10 proc. szans >>

Mackiewicz przed wyprawą: Jedziemy dzięki wam >>

Komentarze (1)
Wyprawa Simone Moro pod Nanga Parbat. Aklimatyzacja i słowa wsparcia dla Polaków
Zaloguj się
  • stefcio22batory

    Oceniono 1 raz 1

    Relacja naszych chłopaków do przeczytania tu: www.portalgorski.pl/wyprawy/nanga-2014/2516-rozpoczela-sie-prawdziwa-akcja-relacja-pawla-dunaja

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX