Sport.pl

Tragiczne wypadki Ulego Emanuela'a i Alexandra Polliego

W ciągu kilku dni zginęło dwóch świetnych skoczków spadochronowych i pilotów wingsuit - Uli Emanuele i Alexander Polli. Byli gwiazdami sportów ekstremalnych.

Uli Emanuele zginął 17 sierpnia podczas skoku z jednego ze szczytów w Dolomitach. Stracił kontrolę, uderzył w skały i spadł na ziemię, zanim otworzył spadochron.

Wingsuit to specjalny kombinezon, którego użycie zmniejsza pionową prędkość opadania. Zwiększa się za to prędkość pozioma Skoki najczęściej wykonuje się z urwisk skalnych bądź z samolotów i helikopterów.

Emanuele miał 29 lat. Karierę rozpoczynał jako skoczek spadochronowy, ale potem skupił się na skokach wingsuit. Jego materiały wideo były bardzo popularne w sieci.

Ponad siedem milionów razy na YouTube zostało wyświetlone nagranie, na którym Emanuele przelatuje w przez dwumetrowy otwór w skale.



W samym 2016 roku Emanuele oddał ponad 60 skoków.

"Dziękujemy ci za wkład w nasz sport i za to, że podzieliłeś się swoim niezwykłym talentem ze światem. Spoczywaj w spokoju" - czytamy wpis na Facebooku World Wingsuit League, stowarzyszenia skupiającego pilotów wingsuit,

Polli uderzył w drzewo

Alexander Polli, kolejny słynny skoczek wingsuit, zginął 22 sierpnia w pobliżu Chamonix. Miał 31 lat, ostatni, tragiczny skok oddał z Couloir Ensa. Uderzył w drzewo.

"Jego skokami będą się inspirowały kolejne pokolenia. Przyjaciele z całego świata będą tęsknić za energią i zaraźliwym śmiechem tego wolnego ducha" - pożegnali Polliego przyjaciel z World Wingsuit League,

Skoki Polliego również podziwiały miliony osób. Wideo z przelotu przez "Jaskinię Batmana" z prędkością ponad 220 km/godz. na YouTube zostało wyświetlone ponad 14 milionów razy.