Karolina Winkowska i Filip Czerniec najlepsi na Urban Wake.

W minioną niedzielę w Parku Kępa Potocka w Warszawie odbyła się 8. edycja zawodów Urban Wake. Po raz kolejny impreza towarzyszyła organizowanemu przez PKOL Piknikowi Olimpijskiemu, dlatego nawet mimo potężnej ulewy, która przeszła tego dnia nad miastem, rywalizację na ustawionym specjalnie na tę okazję wyciągu wakeboardowym podziwiała spora publiczność.

- Piknik przyciąga naprawdę bardzo dużo ludzi. Wielu z nich pyta się o co chodzi w wakeboardingu i gdzie można popływać. Myślę, że przynajmniej kilkoro kiedyś spróbuje tego sportu, a z mojego punktu widzenia jego rosnąca popularność przyniesie wiele pozytywnych skutków. Przede wszystkim można się spodziewać, że rywalizacja osiągnie naprawdę fajny poziom, a co za tym idzie pojawią się kibice i sponsorzy - stwierdził po zawodach Filip Czerniec z Lublina, triumfator kategorii Open.

Ze zwycięstwa w zawodach cieszyła się również koleżanka Filipa z teamu burn, Karolina Winkowska. Mistrzyni świata w kitesurfingu nie zamierza co prawda zmieniać dyscypliny, ale jak sama przyznaje, pływanie na wake'u okazało się dla niej doskonałym treningiem.

- Mieszkam w Warszawie, gdzie nie mam szans popływać z latawcem. Na Hel jadę 6 godzin, a na najbliższy wyciąg wake'owy w Łomiankach 10 minut. Kite i wake mają wiele wspólnego, więc kiedy w zeszłym roku pod Warszawą powstał Wake House, zaczęłam spędzać na wyciągu sporo czasu. Bardzo dużo mi to dało np. wzmocniłam ręce, a że nie lubię chodzić na siłownię to było dla mnie idealne rozwiązanie. Przećwiczyłam też wszystkie nowe ewolucje. Dodatkowo na wyciągach mam do dyspozycji ciekawe przeszkody, które są miłym urozmaiceniem treningu. Jestem mocniejsza, mam lepszy styl na kajcie, słowem same zalety! - mówiła Winkowska.

W najbliższym czasie Karolinę Winkowsą czeka mały sprawdzian formy na zawodach pucharu Polski w kitesurfingu. Z kolei pod koniec czerwca wystartuje w Marsala World Cup Freestyle 2013 na Sycylii.

- Jestem przygotowana, manewry których chciałam się nauczyć mam opanowane. Chciałabym potrenować przy mocnych wiatrach, bo nie miałam na to niestety w tym roku okazji. Wierzę, że przyjdzie jeszcze jakiś sztorm, a jak nie to trudno. Jestem przygotowana, pozostało tylko dopinanie drobnych guziczków - zapewnia Winkowska.

Zawody w Marsali będą trzecim przystankiem tegorocznego cyklu PKRA World Tour. W tej chwili Winkowska dzieli pierwszą pozycję w rankingu generalnym z Giselą Pulido. Hiszpanka ma z pewnością spory apetyt na tytuł mistrzowski, ale Karolina nie ma zamiaru ułatwić jej zadania.