Ruszył Red Bull X-Alps! Pierwsze loty za płoty

Ruszył jeden z najtrudniejszych wyścigów świata. Prowadzi Szwajcar Christian Maurer, nieźle idzie naszemu Pawłowi Faronowi. Nerwowo było podczas pierwszych lotów.

Faron gotowy na ból. Czytaj więcej o wyścigu>>

Na starcie wyścigu w Salzburgu zebrały się setki fanów. Najgłośniej krzyczeli Rumuni. Kilkadziesiąt osób w koszulkach Toma Coconei tańczyło, śpiewało i machało flagami. Duże wsparcie miał też Paweł Faron. Z Żywca przyjechało kilkanaście osób, głównie rodzina i znajomi. Pierwszy odcinek wiódł na Gaisberg (1287 m.n.p.m). To ponad 800 metrów przewyższenia.

Na górę pierwszy wbiegł Coconea, chwilę za nim pojawił się Christian Maurer, zwycięzca dwóch ostatni edycji. Faron pobiegł dobrze, dzięki czemu jako jeden z pierwszych mógł rozkładać paralotonię.

Na niewielkiej polance, z której startowali zawodnicy było bardzo ciasno. Faron chwilę chodził dookoła i kręcił nosem.

- Nie ma termiki, poczekam, zobaczę jak inni wystartują - rzucił Polak. Termika, to ”kominy” ciepłego powietrza, na które polują paralotniarze.

Długo nie czekał. Szybko postanowił wznieść się w górę. Zrobił to bardzo pewnie, co wcale nie było takie oczywiste, bo chwilę później duże problemy miał Babu Sunuwar. Malutki Nepalczyk poplątał linki, kosząc swoim skrzydłem próbujących udokumentować jego start fotografów.

Najgorzej skończył weteran wyścigu, 53-letni Kaouru Ogisawa. Mocny wiatr ściągnął startującego Japończyka na pobliskie drzewo. Ogisawa zawisł na dobrą godzinę, zniszczył też paralotnię. Na szczęście udało mu się wypożyczyć zastępczy sprzęt i ruszył w pogoń za rywalami. W tym momencie do mety w Monako mieli ok. 1020 w linii prostej, jednak w rzeczywistości czekało ich ok. 2000 km.

 

Red Bull X AlpsJapończyk Ogisawa zaraz po starcie z Gaisbergu

 

Nocny wyścig

Wyścig trwa codziennie od 5 do 22:30, jednak w tym roku regulamin pozwala jeden raz każdemu z zawodników skorzystać z tzw. night passa i zarwać noc. Większość paralotniarzy noc z niedzieli na poniedziałek spędziła w schronisku (ok. 2200 m.n.p.m.) pod Dachsteinem (2995 m.n.p.m), jednak dwóch z nich postanowiło wypróbować nowość w przepisach. Byli to obecny lider wyścigu Christian Maurer i Austriak Thomas Hofbauer.

Podsumowanie poniedziałku w Red Bull X-Alps opublikujemy ok. 23, kiedy większość zawodników (oprócz tych, którzy skorzystają z night passa) będzie odpoczywać.

Ranking - stan na 14:22 (poniedziałek 8.07):

1. Christian Maurer 850 km

...

20. Paweł Faron 930 km

...

31. Inigo Gabiria 976 km

Co 48 godzin odpada najsłabszy.

Śledź bieżącą pozycję Farona i innych zawodników. Aktualizacja w czasie rzeczywistym >>

Dominik Szczepański, Salzburg