Nanga Parbat zdobyta w zimie po raz pierwszy! [ZAPIS RELACJI]

  • O 15:37 na szczycie stanęli: Muhammad Ali, Alex Txikon i Simone Moro. Tamara Lunger zawróciła kilka metrów przed szczytem. Plan jest taki, żeby dziś dojść do obozu IV, a jutro do bazy.

  • Informacja z bazy Diamir: Widzimy dwóch wspinaczy na szczycie, jeszcze nie wiemy, kto to.

    NANGA PARBAT ZDOBYTA ZIMĄ PO RAZ PIERWSZY

  • Do zachodu słońca zostało jeszcze nieco ponad dwie godziny.

  • Dochodzą do nas sprzeczne informacje - Hiszpanie na Twitterze i Facebooku od kilkudziesięciu minut gratulują sobie sukcesu. Ale ważniejsze jest to, co pisze z bazy Igone Fernandez, menedżerka Alexa Txikona. Z bazy Diamir widok na szczyt jest idealny, a Igone ma przy sobie lornetkę i aparat z bardzo długim obiektywem. Poczekajmy, aż potwierdzi.

  • Twitter Alexa Txikona prowadzony z bazy przed jego menedżerkę Igone informuje nas, że jeszcze nie nikt na szczycie nie stanął. ''Są bardzo blisko, ale jeszcze nie na szczycie''

  • Czekamy na potwierdzenie. Ale jeśli nadajnik GPS nie kłamie, ktoś (Moro, Lunger, Ali, Txikon) stanął na szczycie. Na razie nie wiemy więcej, czekamy.

  • Do szczytu ostatnia prosta. Fot. źródło: https://twitter.com/Brytancompl

  • Bezgranicznie nadajnikowi GPS nie ufamy, ale jeśli urządzenie działa poprawnie, to do szczytu pozostało w pionie 50 metrów.

  • Ten, który ma ze sobą nadajnik, dotarł do wysokości 8080 metrów. Za kilkadziesiąt minut powinien stanąć na szczycie!

  • Za trzy godziny nad Nanga Parbat zajdzie słońce. Tak szczyt wyglądał miesiąc temu o 17:23.

  • Trudno stwierdzić, kto ma w tej chwili tracker (nadajnik GPS) podający położenie. Z ostatnich informacji wynika, że Alex Txikon, Simone Moro i Tamara Lunger idą razem, a inną drogą, biegnącą bardziej na prawo, wybrał Ali Sadpara. Ten, który zabrał ze sobą nadajnik jest już powyżej 8050 metrów.

  • Wydaje się, że wspinacze właśnie przekroczyli 8000 metrów! Świetne tempo. Jak tak dalej pójdzie, to na szczycie mogą być ok. 12 polskiego czasu. W Pakistanie będzie wtedy 16. Na mapce widać, że w linii prostej do szczytu pozostało 155 metrów. Tak naprawdę przed nimi jeszcze prawie dwa razy tyle.

  • To ostatnie zdjęcie wykonane z bazy pod Nanga Parbat. Pokazuje, gdzie wspinacze byli po ósmej czasu polskiego. Źródło: facebook/alex.txikon

  • O 9:24 nadajnik Alexa Txikona pokazał, że wspinacze przekroczyli wysokość 7900 metrów! Nikt tak wysoko w zimie jeszcze nie był, tym samym padł polski ''rekord'' wysokości na tej górze.

  • Międzynarodowy zespół Txikon, Ali, Moro i Lunger uformował się miesiąc temu - wcześniej wspinali się osobno.

  • Ta zimowa była rekordowa, bo jeszcze nigdy na ośmiotysięcznik o tej porze roku nie wspinało się sześć wypraw. Nie zabrakło Polaków - Tomasz Mackiewicz wspinający się z Elisabeth Revol osiągnął wysokość ok. 7500 metrów. Adam Bielecki wrócił do Polski po wypadku, który zdarzył się na wysokości ok. 5700 metrów. Po drugiej stronie góry, w dolinie Rupal na drodze Schella działał zespół polski zespół Nanga Dream - udało im się dotrzeć do wysokości ok. 7200 metrów.

  • Jeśli utrzymaliby swoje tempo, to na szczycie powinni stanąć ok. 13 czasu polskiego. Nad Nanga Parbat będzie wtedy zapadał już zmrok, na zejście przy ostatnich promieniach słońca będą mieli ok. godziny, a teren nie jest łatwy. Prognozy są jednak dobre - nad Nangą nie ma chmur, nie wieje, nie sypie śniegiem i takie warunki mają utrzymać się aż do niedzieli.

  • O 9 czasu miejscowego nadajnik GPS, który ma ze sobą Alex Txikon, pokazał, że himalaiści są na wysokości ok. 7800 metrów. Tempo jest bardzo dobre, co godzinę zyskują kolejne sto metrów, ale teraz mogą zacząć iść wolniej, bo teren robi się trudniejszy. Wspinacze weszli już w prowadzący do szczytu śnieżny kuluar. Z informacji przekazywanych na Facebooku Alexa Txikona wynika, że inną drogę na szczyt wybrał Muhammad Ali, który atakuje drogą prowadząca przez skały.

  • Alex Txikon (Bask), Muhammad Ali (Pakistan), Simone Moro (Włoch) i Tamara Lunger (Włoszka) ok. 5:30 miejscowego czasu wyruszyli z obozu 4 założonego dzień wcześniej na wysokości ok. 7150 metrów. Wspinacze sprawnie pokonali kocioł Bazhin, co oznacza, że mocne wiatry wiejące niedawno nad Nangą wyczyściły go ze świeżego śniegu. To dobra informacja.

  • Nanga Parbat to ostatni obok K2 niezdobyty w zimie ośmiotysięcznik. Od zimy 1988/89 roku atakowało go o tej porze roku już około 35 wypraw. Do dziś najbliżej byli Polacy - w 1997 roku Zbigniew Trzmiel zawrócił ok. 250 m przed wierzchołkiem. Wiele wskazuje na to, że za kilka godzin na szczycie po raz pierwszy w zimie ktoś stanie.

Podziel się

Najczęściej czytane