Maciej Tarasin w zaginionym świecie. Polski kajakarz odkrywa tajemnice Amazonii [Ludzie z pasją odc. 6]

Zdjęcie numer 1 w galerii - Maciej Tarasin w zaginionym świecie. Polski kajakarz odkrywa tajemnice Amazonii [Ludzie z pasją odc. 6]

fot. Maciej Tarasin/greenhell.org

Maciej Tarasin
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Maciej Tarasin w zaginionym świecie. Polski kajakarz odkrywa tajemnice Amazonii [Ludzie z pasją odc. 6]
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Maciej Tarasin w zaginionym świecie. Polski kajakarz odkrywa tajemnice Amazonii [Ludzie z pasją odc. 6]
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Maciej Tarasin w zaginionym świecie. Polski kajakarz odkrywa tajemnice Amazonii [Ludzie z pasją odc. 6]
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Maciej Tarasin w zaginionym świecie. Polski kajakarz odkrywa tajemnice Amazonii [Ludzie z pasją odc. 6]
  • Zdjęcie numer 5 w galerii Maciej Tarasin w zaginionym świecie. Polski kajakarz odkrywa tajemnice Amazonii [Ludzie z pasją odc. 6]
    Komentarze (52)
    Zaloguj się
    • pawels262

      Oceniono 81 razy 71

      Szacunek. Życzę kontynuacji.
      Odważnym szczęście sprzyja.

    • krysios

      Oceniono 35 razy 31

      to się nazywa mieć pasję :)gratuluję odwagi i powodzenia w dalszych wyprawach :)

    • koll11

      Oceniono 44 razy 30

      test prawdziwy podroznik odkrywca a ni ejakis cejrowski ktory gada glupoty i sie chwali wymyslajac rozne rzeczy.
      Jestem teraz w kolumbii chetnie dolacze do pana :)

    • wezyronly

      Oceniono 19 razy 11

      Wspaniała sprawa. Byleby nie podzielił losu Celiny Mróz i Jarosława Frąckiewicza.

    • koll11

      Oceniono 16 razy 6

      Troche chyba lekcewarzenie niebezpieczenstwa ze dla FARC czy innych grup narkotykowych taki podroznik to klopot i sie nim nie zainteresuja .Gdy stwierdza ze ktos wtargnal na ich teren zlikwiduja i po czlowieku sladu nie zostanie gdy zakopia gdzies w dzungli.

    • jasio1231

      Oceniono 9 razy 1

      Kiedys trafilem w takie "zadupie" na zaproszenie wodza szczepu, ktorego poznalem w Sao Paulo. . Najpierw dotarlem Varigiem do Crusairo do Sul, garnizonowego miasteczka na pograniczu Brazylii Peru i Boliwii. Pozniej dwie godziny lotu ponad dzungla a na koniec dwa dni indianska lodzia do wioski polozonej nad doplywem rzeki Jurua, ktora wpada do Amazonki. Tam rozmawiajac (przez tlumacza) z leciwym juz szamanem wioski zapytalem go o kontakty szczepu z bialymi. Powiedzial mi wtedy, ze wiele lat temu probowali tam wplynac niemieccy turysci na kajakach. Wodz wyslal swoich ludzi, zeby Niemcow wyrzucili z indianskich terenow, bo nie byli tam zaproszeni. A na tamtych terenach jak ktos zaginie, to nikt go juz pozniej nie znajdzie do konca swiata. Ot taka przestroga dla Europejczykow marzacych o splywach po Amazonce i myslacych o zwiedzaniu terenow zamieszkalych przez indian..

    • efedra

      0

      "...opowieść o wyprawie Canoeandes..."

      Canoandes (bez "e")

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX