Gazeta.pl > off >  Alpinizm

Bielecki: Gdy zobaczyłem światło na grani, przeraziłem się

powrót do artykułu
tka, wideo: TVN24/x-news
19.03.2013 13:26 , aktualizacja 19.03.2013 16:52
Zdjęcie wykonane na szczycie przez Artura Małka

Fot. informacje prasowe

Zdjęcie wykonane na szczycie przez Artura Małka
  • Wspinaczka pod przełęczą. Kolejno: Berbeka, Kowalski, Małek, Bielecki - miniatura
  • Podejście do obozu czwartego - miniatura
  • Maciej Berbeka - miniatura
  • Grań szczytowa - miniatura
  • Widok na K2 - miniatura
  • Dama Bielecki, w tle K2 - miniatura
  • Wierzchołek główny widziany z Rocky Summit - miniatura
  • Zdjęcie wykonane na szczycie przez Artura Małka - miniatura
  • Artur Małek na szczycie - miniatura
  • Zdjęcie wykonane na szczycie przez Adama Bieleckiego - miniatura

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (134)
Zaloguj się
  • la111da

    Oceniono 345 razy 293

    Z opowieści Bieleckiego i Małka wynika, że Berbeka i Kowalski stracili siły po zdobyciu szczytu, wynika także ,że himalaizm to szczególny sport, w zderzeniu z górą każdy jest sam , szanuję ich sukces i bardzo współczuję dramatu

  • kylax1

    Oceniono 309 razy 221

    Gratulacje dla całej czwórki za zdobycie Broad Peak: Artur Małek, Adam Bielecki, Tomasz Kowalski, Maciej Berbeka. Gratulacje dla całego zespołu, w tym Krzysia Wielickiego.

    Nie przejmujcie się jadowitą krytyką kanapowych malkontentów. Dokonaliście wielkiego wyczynu. Dobrze byłoby, gdyby Tomek i Maciek nadal żyli, ale to było Karakorum, a nie Kopiec Kościuszki, jak się niektórym wydaje.

    Wszystkiego najlepszego!

  • biala24

    Oceniono 178 razy 140

    Bielecki, Ty terminatorze, nie wiem, skąd masz taką wytrzymałość fizyczną, niech Cię Bóg ma w opiece.

  • mistrzunio_swiata

    Oceniono 138 razy 92

    Bielecki i Małek są bohaterami. Wiem, że ciężko im się teraz cieszyć swoim sukcesem, ale ten sukces jest i nikt im go nie odbierze. Berbeka i Kowalski zginęli robiąc to co kochali, trudno, jest smutek, ale taki jest himalaizm.

  • arno-ger

    Oceniono 73 razy 61

    Generalnie, ludzie nie zdaja sobie sprawy jak wielka różnica jest między himalaizmem letnim a zimowym ! Ten drugi jest na absolutnej granicy ludzkich mozliwości !

  • older59

    Oceniono 97 razy 47

    Budka suflera
    cień wielkiej góry

    Ona przychodzi chytrze,
    Bez ostrzeżeń i gróźb,
    Krzyczy pękniętą liną,
    Kamieniem zerwanym spod stóp,
    Spod stóp.

    Wszystko zaczyna się zwykle,
    Jak każdy wspinaczki dzień,
    Trudny dzień.

    Ściana, droga pod szczyt,
    A potem nagle krzyk - oooooo...

    Góry wysokie, co im z Wami walczyć każe?
    Ryzyko, śmierć, tutaj wszysko nie jest ważne
    Największa rzecz, swego strachu mur obalić,
    Odpadnie stu, lecz następni pójdą dalej!

    Góry wysokie, wiem co z Wami walczyć każe,
    Ryzyko, śmierć, tutaj wszystko nie jest ważne
    Na rzęsach szron, inni już idą dalej,
    Na twarzy śnieg lecz są nowi, śmiali są,
    Tylko czasem zamyślenie, tylko czasem zamyślenie.

    Sam możesz wybierać los, szczytów, szczytów ślad
    Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt!

    Góry wysokie, co im z Wami walczyć każe?
    Ryzyko, śmierć, te są zawsze tutaj w parze.
    Największa rzecz, swego strachu mur obalić,
    Odpadnie stu lecz następni pójdą dalej
    Tylko czasem zamyślenie, tylko czasem zamyślenie.

    Sam możesz wybierać los, szczytów, szczytów ślad
    Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt!

  • biesczad1

    Oceniono 26 razy 18

    Na szczęcie góry to też ludzie, nie tylko himalaiści...

  • tolek398

    Oceniono 20 razy 12

    Poczytajcie sobie o wyprawie Polaków na Makalu (trochę ponad 8400m.) w 2011roku
    Tam szczyt ostatecznie atakowało też 4alpinistów, oczywiście też się rozłączyli, weszło dwóch, kilka godzin później trzeci, a czwarty zrezygnował, wyczerpany "padł" na wysokości ok. 8000metrów
    Dwóch pierwszych świętowało zwycięstwo i sukces, a ten trzecie i czwarty samotnie walczyli o życie....najbardziej poszkodowany został ten czwarty najmłodszy - Maciej Stańczak, który jakoś po wielu godzinach w końcu zdołał zejść trochę niżej, gdzie pomógł mu wysłany przez kierownika z głównego obozu szerpa, czy szerpowie ratunkowi, ale cała ta wyprawa dla niego skończyła się wielomiesięcznym leczeniem i amputacją wszystkich palców.
    Widać, że w przypadku takich eskapad, trzeba liczyć się z tym, że kolega z zespołu przejdzie obok i ci nie pomoże (albo nie jest wstanie ci pomóc) Atakowanie i schodzenie ze szczytu to praca indywidualna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX