Rok temu Polacy zdobyli Broad Peak. Historia ataku szczytowego

Zdjęcie numer 2 w galerii - Rok temu Polacy zdobyli Broad Peak. Historia ataku szczytowego

fot. PHZ

Adam Bielecki i Maciej Berbeka w obozie I
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Rok temu Polacy zdobyli Broad Peak. Historia ataku szczytowego
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Rok temu Polacy zdobyli Broad Peak. Historia ataku szczytowego
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Rok temu Polacy zdobyli Broad Peak. Historia ataku szczytowego
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Rok temu Polacy zdobyli Broad Peak. Historia ataku szczytowego
  • Zdjęcie numer 5 w galerii Rok temu Polacy zdobyli Broad Peak. Historia ataku szczytowego
  • Zdjęcie numer 6 w galerii Rok temu Polacy zdobyli Broad Peak. Historia ataku szczytowego
  • Zdjęcie numer 7 w galerii Rok temu Polacy zdobyli Broad Peak. Historia ataku szczytowego
Więcej o:
    Komentarze (26)
    Zaloguj się
    • polished

      Oceniono 41 razy 39

      wolę taki artykuł wspomnieniowy niż kolejny pomnik ku czci...

    • beeroka

      Oceniono 40 razy 38

      Bez względu na to, co mówią niektórzy - wielki szacunek dla Was wszystkich, Panowie. Dla tych, którzy zeszli i dla tych, którzy już tam zostali [*]

    • ever_rest

      Oceniono 22 razy 20

      To co się stało jest bardzo przykre. Ale myślę, że obwinianie w dużej mierze za to Bieleckiego jest również przykre. Na wyprawie może przyjść taki moment, gdzie każdy ocenia sam swoje siły i sam podejmuje decyzje o dalszej drodze. Jeśli inni źle ocenili swoje siły i podjęli złą decyzję, inni nie powinni być za to obwiniani. Uważam, że głównym błędem było za późne wyjście z obozu, a winy nie ponosi za to Bielecki.
      Słońce zachodziło, temperatura spadała z każda chwilą. Decydując się na wolne schodzenie tempem pozostałych, myślę, że tym samym musieliby decydować się na prawie pewną śmierć, wiedzieli o tym. Jeśli ktoś kompletnie nie miał siły zejść z towarzyszami czy bez ,niestety też by nie zszedł, a ofiar mogłoby więcej. Trzymając się razem, nikt mógłby nie wrócić z tej wyprawy.

      Dodam, że przeglądając przygotowania do tej wyprawy, to on miał najlepsze przygotowanie kondycyjne, był rok wcześniej na K2 i na Gaszerbrum I (ośmiotysieczniki). Porównując Kowalski i Małek, nie byli wcześniej na żadnym ośmiotysięczniku, nawet w lato, co uważam za szalenie nie odpowiedzialne z ich strony, jeśli chodzi o przygotowanie na daną wyprawę. Małeckiemu się udało, Kowalskiemu nie.

      Jak się okazuje Berbeka też w konsekwencji zostawił Kowalskiego. Jakby przeżył też zostałby obwiniany, za śmierć pozostawionego?

    • sila

      Oceniono 15 razy 15

      nie zapominajcie o Hajzerze

    • bbbb27

      Oceniono 15 razy 13

      Szkoda chłopaków. Łatwo sie mówi zawrócić to była walka o pierwsze zimowe wejście i wez zawróc 30 minut od szczytu. Często mówię "góra poczeka czasem warto zawrócić" ale kiedyś w alpach tez nie potrafiłem zrezygnować ze szczytu był to nasz trzeci atak i wiedziałem, ze następna szansa będzie dopiero za rok (a mi to będzie rok siedzieć w głowie) pogoda dramatyczna wiatr, śniezyca widoczność na metr. Drogę znaliśmy na pamięć na szczyt udało sie wejść podczas zejścia zaczol sie dramat zablodzilismy mieliśmy około 2 godzin dnia w pewnym momencie mój partner upadł pojechał w dół nie wiedziałem czy udało mu sie wyhamowac na trzesacych nogach zaczolem go szukać sam tez upadlem pojechałem około 30m zanim wyhamowalem zobaczyłem sylwetkę kolegi ale sie nie ruszal gdy do niego doszedłem okazało sie, ze żyje poza ogólnymi potluczeniami nic mu nie jest ale był tak wystraszony, ze nie chciał iść dalej po około 15 minutach udało sie go namówić i ruszylismy po ciemku mieliśmy tylko NRC i siedzenie na śniegu to absolutna ostateczność. Po dramatycznym zejściu o pierwszej w nocy byliśmy bezpieczni. Dzisiaj siedząc na 100 metrach mówię ze jak sie znajdę kolejny raz w takiej sytuacji to zwrócę, a czy będę potrafił zawrócić podczas walki z góra i będę czuł, ze zwycięstwo jest blisko. Tak samo było tam tym bardziej, ze Maciej Berbeka wiedział, ze to jest jego ostatnia szansa w życiu już raz cudem wrócił z tej gory zaryzykował niestety skończyło sie tragicznie.

    • almagus

      Oceniono 13 razy 7

      Ciebie brak.

      Wraz idą pod wierch jodłą kryty.
      Ostatni raz ją tam widział w jedlinie.
      Wnet mrok zmierzchu cień skrył syty.
      Rys dróg za lasem skąpy jedynie.
      Las znikł w czerń, jak w mur i nic otchłani.
      Ból tnie, ach rwie, ptaków śpiewu, ani, ani.

      Ciebie brak, jak mnie z tym żyć, ciebie brak.
      Choć tyś ze mną, ziąb dzieli, ciebie brak.
      Ciebie brak, mknie mi ciąg godzin, ciebie brak.
      Gdy stop czynisz co sekundę - bardzo brak.

      Patrz na drzewa i na dno grani.
      Tam gdzie ścichł dźwięk, gdzie życia znaki?
      Tchu daj lekko i ból weź co rani.
      Ból mój, ten ból, gdzie śpiew ciche ptaki?

      Ciebie brak, jak mnie z tym żyć, ciebie brak.
      Choć tyś ze mną, ziąb dzieli, ciebie brak.
      Ciebie brak, mknie mi ciąg godzin, ciebie brak.
      Gdy stop czynisz co sekundę - bardzo brak.

      Ciebie brak!
      Ciebie brak!

      Dech mój staje, no rusz, wnet rusz znów!
      Ból mój, ten ból, gdzie są me ptaki, w ciszę więc mów!

      Ciebie brak, jak mnie z tym żyć, ciebie brak.
      Choć tyś ze mną, ziąb dzieli, ciebie brak.
      Ciebie brak, mknie mi ciąg godzin, ciebie brak.
      Gdy stop czynisz co sekundę - bardzo brak.

      Ciebie brak!..

      2013-11-08 almagus

      Ohne dich! Ohne dich!

      www.youtube.com/watch?v=0PSUYhAmFPA
      Gdzieś tam wicher suszy ciało!

    • naprawdetrzezwy

      Oceniono 16 razy 6

      „ Radio Bieleckiego było przesterowane,”

      A co on, w kapeli metalowej na wiośle wymiatał?
      ;>>>

      miał PRZESTROJONE, nie przesterowane...
      ;>>>

    • gre-gol

      Oceniono 7 razy 1

      mam pytania (bo nadal są niejasności):
      1. ciało Tomka zostało znalezione poniżej wierzchołka Rocky Sumnit - Z KTÓREJ STRONY ?
      2. czy pozycja , w której został znaleziony wskazywała na to, ze zmarł we śnie ?
      3. O której godzinie było to połączenie, gdy Tomek powiedział "SiedziMY na kamieniu"
      3. Czy to połączenie o 5:15 z Tomkiem było ostatnim ?
      6. jak to się stało, że Berbeka nie korzystał z e swojego radiotelefonu ?

      Proszę autora o skorygowanie w artykule . Bardzo tego brak .

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX