Sport.pl

Bargielowie zjeżdżają z ośmiotysięcznika na nartach. Piękne zdjęcia [FOTO]

Zdjęcia z wyprawy braci Bargielów na ośmiotysięcznik.
''Shishapangma Ski Challenge 2013'' to wyprawa rozpoczynająca projekt ''Hic sunt leones'' (z łac. ''Shishapangma Ski Challenge 2013'' to wyprawa rozpoczynająca projekt ''Hic sunt leones'' (z łac. "tu są lwy" - ten termin służył do oznaczania terenów niezdobytych). To wielki narciarski plan Andrzeja Bargiela, który chce zjechać z najwyższych szczytów Ziemi. Pierwszym celem jest Sziszapangma (8013 m.n.p.m) w Tybecie. Wyprawa zaczęła się na początku września. Na wtorek planowany jest atak szczytowy i zjazd fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
25-letni Andrzej Bargiel to trzykrotny mistrz Polski w skialpinizmie, rekordzista biegu na Elbrus z 2010 roku,  na nartach jeździ od dziecka. Jesienią 2012 był członkiem kierowanej przez Artura Hajzera wyprawy PZA na Lhotse. Jego celem było pobicie rekordu w szybkości wejścia na szczyt. Próbę przerwały trudne warunki. Na Sziszapangmę pojechał z nim jego brat Grzegorz (ratownik TOPR), który zjedzie z nim ze szczytu, himalaista i reżyser Dariusz Załuski oraz fotograf Marcin Kin 25-letni Andrzej Bargiel to trzykrotny mistrz Polski w skialpinizmie, rekordzista biegu na Elbrus z 2010 roku, na nartach jeździ od dziecka. Jesienią 2012 był członkiem kierowanej przez Artura Hajzera wyprawy PZA na Lhotse. Jego celem było pobicie rekordu w szybkości wejścia na szczyt. Próbę przerwały trudne warunki. Na Sziszapangmę pojechał z nim jego brat Grzegorz (ratownik TOPR), który zjedzie z nim ze szczytu, himalaista i reżyser Dariusz Załuski oraz fotograf Marcin Kin fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Próbny zjazd z wysokości 7500 metrów. Andrzej Bargiel opowiada o pomyśle ekspedycji: Próbny zjazd z wysokości 7500 metrów. Andrzej Bargiel opowiada o pomyśle ekspedycji: "Sziszapangma jest bardzo śnieżnym szczytem, a to gwarantuje świetne warunki narciarskie. Wierzchołek jest tak położony, że można z niego zjechać, trudności nie są nie do przejścia. Nie uważam jednak, że zjazd będzie łatwiejszy od samego wejścia na szczyt. Wręcz odwrotnie. Po tak wyczerpującym wysiłku, jakim jest zdobycie ośmiotysięcznika, zjechanie nie jest łatwą sprawą'' fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Andrzej Bargiel ćwiczy w bazie pod Sziszapangmą. Jego świetną wydolność na dużych wysokościach zauważył już kilka lat temu Artur Hajzer: 
''Moc Jędrka wszyscy znamy - w połączeniu z umiejętnościami technicznymi, doświadczeniem, dojrzałą odpornością psychiczną może ona dać efekt piorunujący. W związku z tym myślę, że Jędrek ma szansę na dokonanie w przyszłości ważnych rzeczy w górach wysokich'' Andrzej Bargiel ćwiczy w bazie pod Sziszapangmą. Jego świetną wydolność na dużych wysokościach zauważył już kilka lat temu Artur Hajzer: ''Moc Jędrka wszyscy znamy - w połączeniu z umiejętnościami technicznymi, doświadczeniem, dojrzałą odpornością psychiczną może ona dać efekt piorunujący. W związku z tym myślę, że Jędrek ma szansę na dokonanie w przyszłości ważnych rzeczy w górach wysokich'' fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Podczas aklimatyzacji Bargielowie nie zapomnieli również o ćwiczeniach wspinaczkowych. Na zdjęciu: potężny głaz, czyli idealne miejsce na trening techniczny Podczas aklimatyzacji Bargielowie nie zapomnieli również o ćwiczeniach wspinaczkowych. Na zdjęciu: potężny głaz, czyli idealne miejsce na trening techniczny fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Andrzej Bargiel odpoczywa gdzieś w rejonie bazy pod Sziszapangmą Andrzej Bargiel odpoczywa gdzieś w rejonie bazy pod Sziszapangmą fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Sziszapangma - królestwo śniegu Sziszapangma - królestwo śniegu fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
W drodze między obozami. Wyprawa założyła obóz I na wysokości 6400 m.n.p.m. Udało się także założyć obóz II na wysokości 6900 m.n.p.m. W ramach wyjścia aklimatyzacyjnego Andrzej i Grzegorz osiągnęli 7500 m.n.p.m. W drodze między obozami. Wyprawa założyła obóz I na wysokości 6400 m.n.p.m. Udało się także założyć obóz II na wysokości 6900 m.n.p.m. W ramach wyjścia aklimatyzacyjnego Andrzej i Grzegorz osiągnęli 7500 m.n.p.m. fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Podczas aklimatyzacji Bargielowie nie zapomnieli również o ćwiczeniach wspinaczkowych. Na zdjęciu: potężny głaz, czyli idealne miejsce na trening techniczny Podczas aklimatyzacji Bargielowie nie zapomnieli również o ćwiczeniach wspinaczkowych. Na zdjęciu: potężny głaz, czyli idealne miejsce na trening techniczny fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Andrzej Bargiel z nartami. 21 września miał wypadek. Podczas przekraczania lodowcowego potoku, jeden z kijków zablokował się skutecznie pośród skał i szarpnął do tyłu jego ciałem. W wyniku tego upadku wypadł mu bark ze stawu. Zachowując zimną krew, podkładając kijek turystyczny pod ramię, samemu nastawił sobie uszkodzony staw Andrzej Bargiel z nartami. 21 września miał wypadek. Podczas przekraczania lodowcowego potoku, jeden z kijków zablokował się skutecznie pośród skał i szarpnął do tyłu jego ciałem. W wyniku tego upadku wypadł mu bark ze stawu. Zachowując zimną krew, podkładając kijek turystyczny pod ramię, samemu nastawił sobie uszkodzony staw fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Proces aklimatyzacyjny jest ważny. Trzeba przyzwyczaić organizm do nowej wysokości i niedostatku tlenu. Tutaj jeden z braci Bargielów podczas ćwiczeń na lodowcu Proces aklimatyzacyjny jest ważny. Trzeba przyzwyczaić organizm do nowej wysokości i niedostatku tlenu. Tutaj jeden z braci Bargielów podczas ćwiczeń na lodowcu fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Skąd w odciętym od świata miejscu bierze się prąd? Z takich agregatów. Na zdjęciu: członkowie wyprawy podczas naprawy Skąd w odciętym od świata miejscu bierze się prąd? Z takich agregatów. Na zdjęciu: członkowie wyprawy podczas naprawy fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Do bazy trzeba zabrać setki kilogramów sprzętu. Beczki z potrzebnymi rzeczami przyleciały dużo wcześniej. Do bazy transportuje się je takimi ciężarówkami. Wynajmuje się je na miejscu. W latach 80. wyjeżdżały one wiele miesięcy wcześniej z Polski, a wracały często obładowane dobrami na handel. Do bazy trzeba zabrać setki kilogramów sprzętu. Beczki z potrzebnymi rzeczami przyleciały dużo wcześniej. Do bazy transportuje się je takimi ciężarówkami. Wynajmuje się je na miejscu. W latach 80. wyjeżdżały one wiele miesięcy wcześniej z Polski, a wracały często obładowane dobrami na handel. fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Zjazd ze zbocza Sziszapangmy. Przed atakiem szczytowym bracia Bargielowie zjechali na próbę z wysokości 7500 metrów Zjazd ze zbocza Sziszapangmy. Przed atakiem szczytowym bracia Bargielowie zjechali na próbę z wysokości 7500 metrów fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Ciężarówki nie dojeżdżają wszędzie. W niedostępnych dla pojazdu miejscach miejscowi wciąż wykorzystują siłę jaków, które świetnie znoszą ciężkie warunki. Za nic mają niskie temperatury, ubogie w tlen powietrze i niedobór paszy, której brakuje na dużych wysokościach. Bargielowie informowali, że jaki na ich wyprawie dźwigały po 60 kg Ciężarówki nie dojeżdżają wszędzie. W niedostępnych dla pojazdu miejscach miejscowi wciąż wykorzystują siłę jaków, które świetnie znoszą ciężkie warunki. Za nic mają niskie temperatury, ubogie w tlen powietrze i niedobór paszy, której brakuje na dużych wysokościach. Bargielowie informowali, że jaki na ich wyprawie dźwigały po 60 kg fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Andrzej Bargiel w bazie pod Sziszapangmą. Dookoła sprzęt potrzebny do zjazdu z ośmiotysięcznika - w tym dwa prototypowe kombinezony, specjalnie zaprojektowane na tę wyprawę Andrzej Bargiel w bazie pod Sziszapangmą. Dookoła sprzęt potrzebny do zjazdu z ośmiotysięcznika - w tym dwa prototypowe kombinezony, specjalnie zaprojektowane na tę wyprawę fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Wejścia na lodowce wokół Sziszapangmy Wejścia na lodowce wokół Sziszapangmy fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Ćwiczeń ciąg dalszy Ćwiczeń ciąg dalszy fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Wejścia na lodowce wokół Sziszapangmy Wejścia na lodowce wokół Sziszapangmy fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Wejścia na lodowce wokół Sziszapangmy Wejścia na lodowce wokół Sziszapangmy fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Ćwiczeń ciąg dalszy Ćwiczeń ciąg dalszy fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Andrzej Bargiel u stóp lodowca Andrzej Bargiel u stóp lodowca fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Baza Polaków Baza Polaków fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Lodowiec pod Sziszapangmą Lodowiec pod Sziszapangmą fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Próbny zjazd z wysokości 7500 metrów Próbny zjazd z wysokości 7500 metrów fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Atak szczytowy zaplanowany jest na wtorek. Później bracia Bargielowie zamierzają zjechać z wierzchołka aż do podstaw lodowca Atak szczytowy zaplanowany jest na wtorek. Później bracia Bargielowie zamierzają zjechać z wierzchołka aż do podstaw lodowca fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool
Komentarze (21)
Bargielowie zjeżdżają z ośmiotysięcznika na nartach. Piękne zdjęcia [FOTO]
Zaloguj się
  • diabelski.izraelita

    Oceniono 59 razy 45

    "Na zdjęciu: potężny głaz, który z powodzeniem imituje ściankę wspinaczkową " - dżizas co to za tekst ??!! od kiedy to głazy imitują ścianki ?? rozumiem że ocean Atlantycki z powodzeniem imituje basen olimpijski.

  • maretina

    Oceniono 24 razy 10

    Codziennie śledzę relacje na blogu. Trzymam kciuki i jednocześnie proszę o więcej zdjęć:-)

  • powrozowy

    Oceniono 18 razy 6

    Czy procz Polakow znalazl sie ktos rownie glupi by to robic ?

  • bajka_ja

    Oceniono 17 razy 5

    po prostu trzymam kciuki. powodzenia:)

  • alieniak

    Oceniono 20 razy 4

    Wbrew pozorom to wcale nie jest takie szalenstwo. Pamietajmy, ze najwiecej wypadkow , rowniez smiertelnych jest podczas schodzenia. Przewaznie braknie czasu i zostaje sie na skale w ciemnosciach. i zimnie.
    ZJEZDZAJAC NA NARTACH MOZNA ZROBIC TO SZYBKO I UNIKNAC ZMROKU.
    Oczywiscie jest to rowniez bardzo trudne bo przewaznie jest bardzo stromo i trzeba unikac skal.
    Ale , generalnie, to wcale nie jest taki glupi pomysl.
    Trzymam kciuki za pomyslnosc.

  • boguschitz

    Oceniono 10 razy 2

    To jeszcze nic ! Mój znajomy zjechał nago na brzytwie i jajami hamował.

  • kris60m

    Oceniono 10 razy 0

    Takich "wariatów" nam trzeba, a nie Maciarewiczów. Ale żywych Panowie! Powodzenia! Trzymam kciuki i WIELKI SZACUN.

  • rico54

    Oceniono 5 razy -1

    Rozumiem,że chodzi tylko o rozgłos bo ze zdrowym rozsądkiem ta eskapada nie ma nic wspólnego :)

  • alebyk

    Oceniono 6 razy -2

    Choj mnie to obchodzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX