Sport.pl

''Ludzka Strzała'' nad Wielkim Murem Chińskim. Ponad pół miliarda ludzi zobaczy lot Jeba Corlissa [WIDEO]

Helikopter wyniesie Amerykanina na wysokość 2000 metrów. Potem Corliss rozpędzi się do prędkości 180 km/h i spróbuje trafić w cel wielkości jabłka. Jego sobotni skok ma obejrzeć na żywo ponad pół miliarda osób.
Projekt ''Ludzka Strzała'' Projekt ''Ludzka Strzała'' fot. http://worldwingsuitleague.com

Projekt ''Ludzka Strzała''

Wingsuit to specjalny kombinezon umożliwiający loty podobne do tych, które znamy z filmów o Supermanie. Sprzęt zmniejsza pionową prędkością opadania. Zwiększa się za to prędkość pozioma.

Wygląda to tak:

Jeb Corliss to amerykański spadochroniarz i base jumper [base jump - skoki spadochronowe z różnych obiektów m.in. wieżowców, mostów, urwisk skalnych itp.]. W sobotę o 5 rano czasu polskiego Corliss rozpocznie swój największy projekt.

Helikopter wyniesie go 2 km nad ziemię. Amerykanin wyskoczy z maszyny, potem rozpędzi się do ok. 180 km/h i spróbuję trafić w papierową tarczę zawieszoną nad Wielkim Murem Chińskim. Cel ma mieć wielkość jabłka.

Próbę Corlissa pokaże w Chinach telewizja. Lot będzie transmitowany na żywo również na Facebooku, na profilu GoPro. Dzięki wykorzystaniu technologii GoPro's HEROCast zobaczymy w czasie rzeczywistym obraz z kamery zamontowanej na kasku Corlissa. Organizatorzy przewidują, że transmisję obejrzy na żywo ponad 500 milionów ludzi.

Co ciekawe, nie jest to ani najtrudniejszy, ani najbardziej niebezpieczny projekt w karierze Corlissa. Kilka lat temu prawie zginął, a potem robił rzeczy, w które ciężko uwierzyć. Zobaczcie sami.

160 km/h i czterometrowa szczelina

W chińskiej prowincji Zhejiang znajduje się charakterystyczna dolina. Leży w górach Langshan i jak się jej dobrze przypatrzeć, to można wyobrazić sobie trzy skalne palce wyrastające z ziemi.

W najszerszym miejscu odstęp między skalnymi ścianami ma 20 metrów. W najwęższym 4 m. Corliss przeleciał przez szczelinę z prędkością 160 km/h.

Swój lot w Chinach nazwał ''Latającym Sztyletem''.

- ''Latający Sztylet'' był ciasnym przelotem? To jakieś nieporozumienie. To była najtrudniejsza rzecz w moim życiu - opowiadał po wszystkim Corliss.

Latająca wiewiórka nad domkami

Ale chyba jeszcze większe wrażenie robi film pokazujący, jak Corliss przygotowywał się do projektu w górach Langshan. Zobaczcie, jak przelatuje nad dachami domów. Skaczących w kombinezonach wingsuit ludzi nie bez powodu nazywa się latającymi wiewiórkami.

Ocierał się o śmierć

Corliss ma 40 lat. Urodził się w Santa Fe w stanie Nowy Meksyk. Pierwsze skoki spadochronowe oddawał w latach 90. W 1999 roku prawie zginął podczas próby z 95-metrowego wodospadu Howick Falls w RPA. Spadochron nie zdążył otworzyć się w pełni, Corliss wpadł w wodę i z nią zleciał.

Cztery lata później wraz z kolegą Dwainem Westonem z Australii postanowił przelecieć w wingsuit obok mostu Royal Gorge Bridge w Colorado. Most zawieszony jest 291 metrów nad rzeką Arkansas. Według planu Weston miał przelecieć nad mostem, a Corliss pod. Niestety Australijczykowi się nie udało. Uderzył w most z prędkością 190 km/h i zginął na miejscu.

W styczniu 2012 r. Corliss uległ groźnemu wypadkowi. Leciał blisko zboczy słynnej Góry Stołowej w Kapsztadzie (RPA), kiedy zahaczył o skały. Złamał obie nogi w kostkach, trzy palce, kość strzałkową, zerwał więzadła krzyżowe w lewej nodze i rozciął skórę na ręce tak, że potrzebny był przeszczep.



Rok później znów założył wingsuit.

Pierwszy lot przez wodospad

W 2006 roku Corliss postanowił skoczyć z mierzącego 443 metry wieżowca Empire State Building w Nowym Jorku. Nie udało się. Zatrzymała go ochrona, a po chwili trafił w ręce nowojorskiej policji. Dostał trzy lata więzienia w zawieszeniu i 100 godzin prac społecznych. Dodatkowo Discovery rozwiązało z nim kontrakt - wcześniej miał swój cykl o base jumpingu. Później próbował jeszcze kilka razy skoczyć z Empire State Building, ale zawsze był łapany przez ochronę.

W 2011 roku został pierwszym człowiekiem, który przeleciał przez wodospad. Lot miał miejsce w regionie Lauterbrunnen w Szwajcarii.

Przelot przez skalny łuk i wideo, które obejrzano prawie 31 mln razy

W tym samym roku wyskoczył z helikoptera z wysokości 1,8 km i przeleciał przez szeroki na 30 metrów skalny łuk góry Tianmen w Chinach.



Niezłe? To popatrzcie na to. Prawie 31 mln wyświetleń na YouTube.

Komentarze (16)
''Ludzka Strzała'' nad Wielkim Murem Chińskim. Ponad pół miliarda ludzi zobaczy lot Jeba Corlissa [WIDEO]
Zaloguj się
  • Tomasz Dyjor

    Oceniono 14 razy 4

    Naukowcom poszukującym najtwarszego materiału polecam, żeby spojrzeli na jaja tego faceta.

  • Cezary Kolak

    0

    Najbliższa nauka temu sportu jest statystyka. Wcześniej czy później ona zadziała.

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 2 razy 0

    Postuluję spolszczenie słowa "wingsuit". Słowo kiepsko sie odmienia - "skoczył w wingsuicie"? Jak widać autor materiału to omija i wyrazu w ogóle nie odmienia, co z kolei sprzeczne z zasadami polszczyzny.
    Lotostrój? Ciałolotnia? Można kombinować. Ogólnie bardzo mi się nie podoba, że dziś niemal bezwyjątkowo odchodzi się od spolszczania obcych słów i używa się ich całej masy, co dość niechlujnie wygląda. Ludzie się w ogóle nie zastanowią, tylko wstawiają; panuje przekonanie, że zastanawianie się nad mową jest tylko dla językoznawców, a "zwykłym ludziom" wystarczy zasada "przecierz nie warzne , jak się muwi/pisze , ale co" [błędy całkowicie zamierzone].

  • frankyy

    0

    fajny filmik tylko ta muzyka za głośna i psuje efekt

  • hrkukus

    0

    Przypomniała mi się rola Walkena w "Łowcy jeleni".

  • Black Swan

    Oceniono 1 raz -1

    takie życie ze względu na przewidywany jego koniec na pewno jest lepsze niż życie urzędnika o którym z góry wiadomo, ze zdechnie na hemoroidy gnijąc z pilotem do tiwi w garści, we własnym fotelu... I jedno tylko pytanie; czy takie swobodne spadanie może być przyjemne? Ryzykowne na pewno ale czy takie skoki są przyjemne czy tylko stresujące?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX